REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dobre perspektywy dla rynku akcji, szczególnie małych i średnich firm

2015-09-21 14:14
publikacja
2015-09-21 14:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Perspektywy dla akcji są dobre. Inwestorzy powoli przestają reagować na przedwyborcze zapowiedzi, które w ostatnim czasie destabilizowały rynek. Najlepiej wyglądają perspektywy małych i średnich firm, ale również duże spółki, np. z sektora finansowego, są na tyle przecenione, że ich kursy mogą się odbić.

fot. unikpix / / YAY Foto

"Dla mnie dużym tegorocznym zaskoczeniem była polityka. Myślałem, że nasze podwórko polityczne jest już dojrzałe, ale ostatnie miesiące pokazały, że jesteśmy rynkiem niedorozwiniętym, jeśli chodzi o polityków. Ich decyzje są nieodpowiedzialne. (...) Nasz rynek doganiał już rynki rozwinięte, ale dzięki polityce cofnęliśmy się znów i zaczęliśmy poruszać się bardziej jak Brazylia czy Rosja" - poinformował Jarosław Lis, dyrektor biura aktywów akcyjnych BPH TFI podczas debaty PAP Biznes: "Strategie rynkowe TFI na 2015 rok".

Mimo to, oczekuje on dodatniej stopy wzrostu na rynku akcji, choć nie o 15 proc., jak zakładano wcześniej, a o kilka procent na szerokim indeksie. "Lepsze perspektywy są przed małymi i średnimi spółkami. Powinny one wypracować ok. 10-proc. stopy zwrotu" - poinformował.

Należy pochylić się nad akcjami

Również Tomasz Matras, zastępca dyrektora inwestycyjnego ds. akcji Union Investment TFI, uważa, że należy pochylić się nad akcjami, choć plebiscyt przedwyborczy wprowadza na rynek sporo zamieszania.

Wakacje na giełdzie

Jego zdaniem, dużo atrakcyjniej wyglądają perspektywy małych i średnich firm, choć trzeba powoli zacząć się zastanawiać również nad inwestycją w większe podmioty. "Może nadszedł czas, by przychylniejszym okiem spojrzeć na duże spółki z WIG-u 20. Np. na przeceniony sektor bankowy, który zdyskontował już jeden z najgorszych scenariuszy. Wydaje się jednak, że realizowane przez polityków scenariusze będą inne od przedwyborczych obietnic. Nie sądzę, by wprowadzono najgorsze rozwiązania" - powiedział Matras.

Jarosław Antonik, członek zarządu KBC TFI, zauważył, że giełda - w ostatnim czasie mocno rozchwiana zapowiedziami polityków - zaczyna się uodparniać na kolejne sygnały płynące z ich strony. "Rynek doszedł do wniosku, że nie ma sensu już reagować. (...) Amunicja została wystrzelana i biorąc pod uwagę fakt, że z obietnic trzeba się będzie rozliczać, nie warto chyba eskalować zapowiedzi" - poinformował.

Również on uważa, że naszedł dobry moment dla spółek z sektora finansowego. "Pewna stabilizacja i możliwe odbicie na rynku miedzi to czynnik pozytywny dla indeksu WIG 20" - powiedział Antonik. Wskazuje na sprzyjające otoczenie małych i średnich spółek, które pokazują przyzwoitą dynamikę zysków, a których wyceny obecnie są dość niskie.

Zarządzający podkreślają zmianę modelu biznesowego małych i średnich firm krajowych. "Są one coraz lepszymi graczami na rynku europejskim. Coraz skuteczniej konkurują, są coraz lepiej zarządzane" - zwraca uwagę Antonik. Jego zdaniem, na rynku mogą pojawić się korekty, ale raczej nie należy spodziewać się odwrócenia trendu.

Ostatnią korektę zaimportowaliśmy z Chin

Również Grzegorz Zatryb, główny strateg Skarbiec TFI, uważa, że uzasadnione jest zainteresowanie rynkami akcji. "Ostatnia korekta nie wynikała z przyczyn fundamentalnych. Zaimportowaliśmy ją z Chin. Gdy tam nastąpi stabilizacja, powinniśmy zobaczyć poprawę i w polskich spółkach" - powiedział.

Jarosław Lis, zapytany o sentyment do sektora energetycznego, powiedział, że w tym przypadku warto poczekać na decyzje polityczne.

"Energetyka i górnictwo mają realny problem. Mimo, że spółki są mocno przecenione, poczekałbym na moment do inwestycji, gdy górnictwo zostanie wrzucone do energetyki. Nie spodziewam się innego rozwiązania. Energetyka jest na tyle duża, że to wchłonie" - powiedział.

Ostrożniej do inwestycji w akcje na rynkach wschodzących podchodzi Wojciech Mazurkiewicz, zarządzający funduszami surowcowymi TFI PZU. "Wzrost na rynkach wschodzących jest słabnący. Mamy rosnące zadłużenie i coraz droższy pieniądz, coraz trudniejsze finansowanie sektora rynków wschodzących" - poinformował Mazurkiewicz. "Trudno być optymistą, jeśli chodzi o ceny aktywów ryzykownych na rynkach wschodzących, szczególnie gdy ceny surowców pozostaną tu, gdzie są" - dodał. Spodziewa się on dużej zmienności na giełdach.

Lepiej przedstawia się, jego zdaniem, sytuacja na rynkach rozwiniętych. Zatryb wskazuje na przesunięcia czasowe, jeśli chodzi o sytuację gospodarczą w poszczególnych krajach. Ocenia, że Stany Zjednoczone szybko pozbierały się po kryzysie, gdy w Europie "rozsypywały się instytucje finansowe".

"Teraz to opóźnienie będzie grało na korzyść Europy. W USA już nie ma takich dynamik zysków spółek, cykl jest coraz wyżej. W Europie widzimy początki poprawy. Najlepsze dopiero przed europejskimi spółkami" - uważa. To powinno przełożyć się również na warszawski parkiet. Jego zdaniem wyceny małych i średnich spółek są "bardzo sensowne". "Mam nadzieję, że do końca roku zrealizują one wzrosty o 10-15 proc." - powiedział.

Zarządzający zaznaczają jednocześnie, że nie ma powodów do obaw, jeśli chodzi o sytuację na rynku amerykańskim, gdzie od 2009 roku trwa hossa.

"Nie ma fundamentalnych przesłanek, by mówić, że w USA pojawi się zawirowanie. Dane makro są cały czas pozytywne, na krzywej wznoszącej" - poinformował Matras. "To nie koniec wzrostów za Oceanem. Pewnie trochę się spłaszczą, ale za wcześnie mówić, że tamtejszy rynek schodzi na krzywą spadającą" - dodał. Uważa on, że przed rynkiem amerykańskim jest jeszcze kilka pozytywnych kwartałów.

"Teraz jest czas do gry na akcje. Gdyby nie to, że to rok wyborczy, ten rok mógłby być dobry dla akcji. (...) Wydaje się, że teraz może pojawi się jeszcze lepsza okazja inwestycyjna, bo rynek się przecenił" - podsumowuje Matras. (PAP)

pr/ morb/ asa/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (18)

dodaj komentarz
~bat
a co myślicie o RAWLPLUG lub o Seco Warwick??
~Flex
Ciekawe ile ten zarządzający ma lat doświadczenia z giełdą, szczególnie polską. Obawiam się że nie za dużo. Radziłbym sięgnąć w czytelni jakiejś dobrej biblioteki po archiwalne numery "Parkietu" z końca lat 90-tych (kryzys rosyjski i azjatycki) i przeanalizuje wyniki funduszy inwestycyjnych ze szczególnym uwzględnieniem Ciekawe ile ten zarządzający ma lat doświadczenia z giełdą, szczególnie polską. Obawiam się że nie za dużo. Radziłbym sięgnąć w czytelni jakiejś dobrej biblioteki po archiwalne numery "Parkietu" z końca lat 90-tych (kryzys rosyjski i azjatycki) i przeanalizuje wyniki funduszy inwestycyjnych ze szczególnym uwzględnieniem jedynego który był na + i zarządzał nim niejaki Robert Nejman. A potem dotrą w co ten zarządzający inwestował. Otóż podpowiem jedno. Nie były to na pewno spółki z Wig20! Generalna zasada. W niepewnych czasach unikać gorących kartofli.
~Seth
Chiny się sypią, usa będzie podnosić stopy a oni naganiają na akcje... dobre sobie.
~anonim
Chiny się nie sypią tylko zwalniają. Ponieważ chińskie PKB w ciągu ostatnich 50 lat zwiększyło się aż 18 krotnie wszyscy zachęceni wizją ogromnych zysków i wizji chin jako stolicę świata skupowali akcje bez opamiętania, a teraz gdy się je sprzedaje podaż przekracza popyt. Ale spoko Chiną nic nie dolega, tylko inwestorzy tracą to Chiny się nie sypią tylko zwalniają. Ponieważ chińskie PKB w ciągu ostatnich 50 lat zwiększyło się aż 18 krotnie wszyscy zachęceni wizją ogromnych zysków i wizji chin jako stolicę świata skupowali akcje bez opamiętania, a teraz gdy się je sprzedaje podaż przekracza popyt. Ale spoko Chiną nic nie dolega, tylko inwestorzy tracą to wszystko. USA będzie podnosić stopy by umocnić dolara, co będzie miało lepszy efekt dla nich niż dla nas.
~lll
Nigdy nie słyszałam, żeby powiedzieli, że teraz nie czas na akcję. Nigdy!
~endi
i tu się mylisz , jakieś dwa lata temu na bankierze ukazał się artykuł przewidujący największą stopę zwrotu z inwestycji w akcje w kolejnym roku , prognoza okazała się kompletnym niewypałem , nikt z jej autorów nie przypomniał jej w Nowym Roku , ale dużo osób w tym ja ją zapamiętało :)
~STA1945
Nie zapominajmy ,że w IV Rzeczpospolitej Jarosław wygonił z polski na Cypr ponad 200 firm (zatrudniających powyżej 50 osób), a od zwycięstwa Dydy wypłynęło z Polski ponad 16 miliardów. Przewidywana emisja przez NBP pieniądza na pokrycie obietnic spowodują dwucyfrową inflację. Koniec z Euro , dopłatami i rozwojem. Szczęście dla Polski Nie zapominajmy ,że w IV Rzeczpospolitej Jarosław wygonił z polski na Cypr ponad 200 firm (zatrudniających powyżej 50 osób), a od zwycięstwa Dydy wypłynęło z Polski ponad 16 miliardów. Przewidywana emisja przez NBP pieniądza na pokrycie obietnic spowodują dwucyfrową inflację. Koniec z Euro , dopłatami i rozwojem. Szczęście dla Polski było to bunt Leppera (zapłacił za to życiem ) i Giertycha, doprowadziło do przedwczesnych wyborów. Na to czy będzie stać Millera, Kukiza lub PSL.
~autor
To nie narzekaj tylko kupuj złoto, srebro, monety i zarób na tym.
~rych
Naganiacze w akcji.
Np.:
2014 - prognozowali wzrosty WIG20 o min. 20% a były spadki.
2015 -- j.w
2016 --dalej będą naganiacz na wzrosty bo ich zarobki zależą od obrotów czyli większego
zainteresowania giełdą Kowalskiego, którego chcą ostrzyc do gołej skóry. Oni nie
Naganiacze w akcji.
Np.:
2014 - prognozowali wzrosty WIG20 o min. 20% a były spadki.
2015 -- j.w
2016 --dalej będą naganiacz na wzrosty bo ich zarobki zależą od obrotów czyli większego
zainteresowania giełdą Kowalskiego, którego chcą ostrzyc do gołej skóry. Oni nie
ryzykują własną kasą ale Kowalskiego. Wielu z nich powinno sprzedawać polisy
w PZU a nie kompromitować się polować na kasę Kowalskiego. Kowalskiego
ogolił z kasy z OFE Tusk i jego partia ( doprowadzając do zapaści na GPW) ale
Kowalski nie jest głupi i olewa naganiaczy z TFI.

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki