Główna stawka podatku VAT od 2017 roku powróci do poziomu 22 proc. z 23 proc. obecnie - poinformował w piątek minister finansów Mateusz Szczurek, potwierdzając wcześniejsze nieoficjalne informacje agencji PAP.
"W 2017 roku nastąpi obniżka głównej stawki VAT do 22 proc. Tak zapisaliśmy w aktualizacji programu konwergencji, którym wczoraj zajmował się Komitet Rady Ministrów, a w przyszłym tygodniu zajmie się rząd" - powiedział Szczurek w TVN Biznes i Świat.
Komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl
Spóźniony prima aprilis
Podatek VAT to najistotniejsze źródło dochodów do budżetu państwa. Gdy w 2011 roku podnoszono jego podstawową stawkę, miało to być rozwiązanie tymczasowe. Okazało się, że sytuacja finansów publicznych wcale nie była tak dobra, jak się powszechnie uważało i konieczne było utrzymanie podwyższonego VAT-u.
Wiele wskazuje na to, że gospodarka w końcu odbija się od dna – koniunktura poprawia się, a spodziewany wzrost PKB w 2014 roku przekroczy 3%, może nawet 3,5%. Jednak to wciąż nie oznacza, że poprawią się warunki do obniżki podatków. Rządzący nie potrafią ustalić budżetu bez konieczności jego późniejszej nowelizacji. Stąd twierdzenie, że w 2017 roku będą warunki do obniżenia podatku należy traktować jako spóźniony prima aprilis.
Resort finansów nie był szczery w 2010 roku i nie będzie szczery teraz. To, że taka informacja znalazła się w rządowym dokumencie wcale nie oznacza, że do 2017 roku nic się nie zmieni. Do tego czasu może się zmienić sytuacja gospodarcza, rząd i sam szef resortu finansów. Dlatego nie ufałbym zapewnieniom polityków, że obniżą podatki. Być może obniżka VAT oznacza, że wzrosną inne podatki.
Wybory za pasem to kłamcy, obłudnicy i hipokryci ruszają do akcji. Rozsądni wyborcy skruszą ten neokomuchowaty beton : PO-PIS-PSL (ZSL)-RP--SLD (PZPR) Odsunąć od koryta komuchów, salon III RP i agentów z WSI. Nie pomogą "resortowe dzieci" i dzieci komunistycznych aparatczyków, które opanowały media.
Najlepszym sposobem na weryfikacje oszustw jest właśnie iść na kolejne wybory i nie dać szans PO na wejście do Europarlamentu. Jeżeli przegrają z kretesem (nawet z PiS) będzie to znak że koniec robienia du...y z obietnic i nic ich nie uratuje przed nieuchronnym rozliczeniem z kłamstw i populizmy wyborczego !!!!!!
Co za brednie, PO, ani PIS nie obnizy podatku. Już mieli wiele szans. Skoro tego nie zrobili do tej pory to tego po prostu nie zrobą bedą je dalej stopniowo po 1% zwiększać. Lub zmniejszą go o 1% by jakiś inny zwiększyć o 2. Jedynie Korwin Mikke moze cos zmienic w kwesti podatkow.