Choć w Europie nie panowały dziś najgorsze nastroje, WIG20 nie zdołał utrzymać się powyżej poziomu 2400 punktów. To co wczoraj udało się względem innych indeksów nadrobić, dziś zostało oddane.


Jeszcze do godziny 11 mogło się wydawać, że WIG20 zdoła zakończyć dzień powyżej 2400 punktów. Później nastąpiło jednak pogorszenie nastrojów i indeks znalazł się wyraźnie pod kreską. Próba odrabiania strat nie została nawet podjęta i w efekcie WIG20 zakończył dzień 1,38-procentową stratą - 20 punktów poniżej bariery 2400 punktów. Nieco mniej - 0,84% - stracił WIG.
Dzisiejszy wynik polskich blue chipów odbiegał jednak nieco od nastrojów, które panowały w Europie (raczej naturalne), ale także i na małych i średnich spółkach - sWIG zyskał dziś 0,15%, a mWIG 0,37%. Środowa sesja była więc w pewnym sensie odwrotnością wtorkowej, podczas której WIG20 na neutralnym tle błyszczał, a nie tracił. Podobnie wypadły zaś obroty, które dziś sięgnęły 1,07 mld zł.
Ciężarem dla indeksu blue chipów była dziś ta branża, która wczoraj radziła sobie najlepiej. Banki wczoraj wspięły się na poziomy najwyższe od dwóch lat, dziś zaliczyły bardzo słabą sesję. Branżowy indeks stracił aż 1,8%. mBank potaniał o ponad 4%, PKO BP o 3,3%, a przeszło 2% przeceny zaliczyli PZU i BZ WBK. Nie pomogły nawet lepsze od oczekiwań wyniki ING (+3,24%), czy Pekao (-0,9%) za I kwartał, cały sektor bowiem w pierwszych trzech miesiącach 2017 roku zarobił o 11% mniej rok do roku.
Wyniki pokazała także Energa. Spółka w I kwartale 2017 roku zanotowała 310 mln zł zysku netto wobec 8 mln zł zysku rok wcześniej. Konsensus PAP zakładał 253,8 mln zł. Akcje Energi podrożały o 1,4%. Więcej zyskały tylko trzy spółki - JSW, PGE i Lotos, który zapowiedział pierwszą dywidendę od lat.

Na szerokim rynku jedne z najwyższych wzrostów odnotowały w środę Ferro (kurs wzrósł o 14,5 %) oraz Ursus (kurs wzrósł o 9,6 %). Notowania obu spółek wyznaczyły tym samym nowe historyczne maksima. Ferro po sesji poinformowało o planie wypłaty 1,2 zł dywidendy. Ciekawy komunikat na rynek wysłał z kolei Sfinks, który poinformował, że zainteresowany jest zakupem biznesu internetowego niezwiązanego z gastronomią.
Adam Torchała





























































