Studia w Polsce na państwowych uczelniach są i muszą być bezpłatne - powiedział kandydat na prezydenta, lider partii Razem Adrian Zandberg. Dodał, że każdy, kto sugeruje ich odpłatność, uderza w młodych ludzi i ich szanse na rozwój.


W czwartek podczas konferencji prasowej w Lubinie (Dolnośląskie) Zandberg odniósł się do wypowiedzi kandydata Konfederacji na prezydenta Sławomira Mentzena, który w środę powiedział, że studia powinny być w Polsce płatne.
„Mówię +nie+ płatnym studiom. Studia w Polsce na państwowych uczelniach są i muszą być bezpłatne. Kto chce w Polsce zlikwidować bezpłatne studia, uderza tak naprawdę w młodych ludzi, tych młodych, którzy nie mieli szczęścia urodzić się w bogatej rodzinie, którzy mieszkają w mniejszych miejscowościach” – powiedział Zandberg.
Ocenił, że właśnie tacy młodzi i tak mają już "pod górkę", gdy trafiają do ośrodków akademickich w dużych miastach, ponieważ drogie są miejsca w akademikach, droższe jest tam życie.
„Pan Mentzen chciałby +dołożyć+ studentom z biedniejszych rodzin, z mniejszych miejscowości, żeby ich szanse na to, by się rozwijać były jeszcze mniejsze. By było im jeszcze gorzej” – mówił Zandberg.
Dodał, że ma w tej sprawie swoje doświadczenia, ponieważ gdy sam był studentem, ówczesny minister edukacji Mirosław Handke chciał w Polsce wprowadzić odpłatność za studia, ale wtedy protesty studentów powstrzymały te plany.
Zandberg podkreślił, że chciałby, aby wszyscy kandydaci na urząd prezydenta wypowiedzieli się w kwestii bezpłatnych studiów, bo tylko one są fundamentem równych szans w społeczeństwie.
„Sławomir Mentzen chce zabetonować polskie społeczeństwo, chce odebrać szanse tym, którzy nie należą do tej grupy, do której on sam należy. Do grupy dobrze sytuowanych osób” – ocenił Zandberg.(PAP)
ros/ itm/



























































