REKLAMA
TYLKO U NAS

Agata Meble będzie otwierać 3-4 nowe sklepy rocznie

2008-08-19 13:47
publikacja
2008-08-19 13:47
19.8.Katowice (PAP) - 3-4 nowe sklepy meblowe rocznie zamierza otwierać w najbliższych kilku latach w różnych miastach Polski sieć Agata Meble. Średni koszt jednego takiego obiektu to ok. 40- 60 mln zł - podali we wtorek przedstawiciele sieci.

W środę Agata otworzy rozbudowany kosztem 50 mln zł salon w Katowicach - największy w Polsce. Jego powierzchnia została podwojona i wynosi obecnie 30 tys. m kw. Łączna powierzchnia wszystkich dziewięciu sklepów w Polsce to ok. 130 tys. m kw. W przyszłym roku przybędą cztery kolejne salony.

"W kwietniu przyszłego roku otworzymy salon w Szczecinie, w lipcu w Opolu, na przełomie września i października w Kaliszu, a na przełomie roku w Płocku. Prowadzimy rozmowy na temat kolejnych lokalizacji" - poinformowała we wtorek Izabela Zięba-Praszkiewicz z firmy Agata Meble.

Po uruchomieniu tych placówek zatrudnienie w sklepach sieci wyniesie ok. tysiąca osób, wobec niespełna 800 obecnie i ok. 500 dwa lata temu.

Obecnie sklepy Agaty mieszczą się w Katowicach, Gliwicach, Rybniku, Bielsku-Białej, Wrocławiu, Gdańsku, Łodzi i dwa w Warszawie, gdzie znajduje się także drugi - obok Katowic - magazyn mebli.

Jak powiedziała Zięba-Praszkiewicz, wszystkie inwestycje finansowane są z zysków z działalności firmy i kredytów. Agata Meble nie myśli na razie o pozyskaniu środków z giełdy, choć jej przedstawiciele przyznają, że jakiś czas temu rozważano taką możliwość. W 2006 roku podawano, że debiut giełdowy byłby możliwy nie wcześniej niż za trzy lata.

Akcjonariuszami spółki Agata Meble są członkowie rodziny Ćwik. (PAP)

mab/ krf/ jra/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~klara
o to chyba wszedzie było z tymi inwenteryzacjami tak bo w Oświęcimiu tak samo zmienili date ,a cała ekipa sie przygotowała, jeszcze takie od biuro dyspozycje że masakra nawet obnibus by tego nie zjarzył , starzy pracownicy nie wiedzieli jak sie do tego zabrać , w pracy 13 godzin spedzając na liczeniu i opieprz czemu tak długo, pytanie o to chyba wszedzie było z tymi inwenteryzacjami tak bo w Oświęcimiu tak samo zmienili date ,a cała ekipa sie przygotowała, jeszcze takie od biuro dyspozycje że masakra nawet obnibus by tego nie zjarzył , starzy pracownicy nie wiedzieli jak sie do tego zabrać , w pracy 13 godzin spedzając na liczeniu i opieprz czemu tak długo, pytanie na drugi raz przyjedź i licz, zarzadznie na poziomie zerowym, a temu taka rotacja żebyście za dużo nie wiedzieli , zmienili nawet nie pytając czy komu odpowiada taki termin nic ino PIP na co Ci ludzie jeszcze czekaja!!!!!!!!!!!!!!! nawet interesują cyt." dlaczego wydajesz 100 zł jak tak mało zarabiasz odpowiedź DEJ ZAROBIĆ TO WYDAM WIĘCEJ ...KPINA JAKAŚ ....
a najlepsza jest księgowa w zielonych frotowych skarpetkach i klapach chodząca po biurze w zimie mASAKRA
~shadow
Tylko współczuć klientom - jakość ich mebli i dbanie o klienta to pusty śmiech - jedna wielka ściema, a klient sam musi się o wszystko dopominać, bo podejście mają jak za komuny!!!
~m2
niech otwiera i 8 salonów rocznie, to szybciej skończy tak jak swarzędz
~pracownik
Takie te salony meblowe Agata jak ich kierownictwo. W Bielsku-Białej w salonie - anarchia. Sprzedawczyni, która została kierowniczką salonu nie panuje nad niczym. Personel sklepu jest w ciągłej rotacji. Teraz z małymi wyjątkami pracują tam sami nowi pracownicy bez doświadczenia i wiedzy merytorycznej i nie świadomi gdzie sie zatrudnili.Takie te salony meblowe Agata jak ich kierownictwo. W Bielsku-Białej w salonie - anarchia. Sprzedawczyni, która została kierowniczką salonu nie panuje nad niczym. Personel sklepu jest w ciągłej rotacji. Teraz z małymi wyjątkami pracują tam sami nowi pracownicy bez doświadczenia i wiedzy merytorycznej i nie świadomi gdzie sie zatrudnili. Jak zapamietuje imię nowego pracownika toi albo go zwalnia albo sam się zwalnia. Kierowniczka organizowała kulig, który miał być terz 13 lutego 2010 - chwaliła się, że załatwi z noclegiem. Termin się zbliża a tu ani słowa na ten temat. Może i lepiej bo gdyby miało to wyglądać jak Wigilia 2009r. którą zorganizowała to lepiej, że tego kuligu nie ma. Inny przykład: w ostatnią niedziele tj.07.02.2010 miała być inwentaryzacja. Wszycsy się przygotowali i harowali po godzinach aby to jakoś wyszło a tu nagle w sobotę mówi, że inwentaryzacja odwołana.Tak więc w dwa weekendy każdy odwołał swoje plany by załatwić inwenturę, pojechać na kulig a tu wielkie G..no. Takich przykładów można mnożyć. Sama praca to wyzysk za 1100 zł od 9.45 do 19.15 w atmosferze nienawiści, zazdrości i niekompetencji kierownictwa. Za czasów poprzedniego kierownictwa można powiedzieć, że był dobrze. Teraz syf i dziadostwo,Wielkie wymagania za jałmużną. Zastępca kierowniczki to jeszcze większy nieudacznik. Szukają do pracy głupszych od siebie.

Powiązane: Katowice

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki