Najgorsze jednak dopiero przed nami - alarmuje gazeta. Przed wakacjami benzyna będzie drożała jeszcze bardziej. Jak powiedziała "Dziennikowi" Urszula Cieślak z Biura Marketingowego Reflex - nie można wykluczyć, że w czerwcu i lipcu średnia cena benzyny przebije 4,50 zł. "A to oznacza, że na niektórych stacjach zbliży się nawet do 5 złotych" - powiedziała Cieślak gazecie.
Jak wyjaśnia "Dziennik" - wakacje oznaczają wzrost popytu na benzynę w Stanach Zjednoczonych, co zawsze doprowadza do podwyżek światowych cen paliw. Na dodatek część rafinerii, która już teraz powinna zwiększać produkcję benzyn, z powodu licznych awarii wręcz ją w ubiegłym tygodniu zmniejszyła.
Niestety, ten cenowy szok to tylko zapowiedź jeszcze większych zmartwień zmotoryzowanych i to w najbliższym czasie - pisze gazeta. Coraz droższą benzynę na stacjach zapowiadają bowiem kolejne podwyżki cen hurtowych. Tylko w tym tygodniu rafinerie podniosły cenę popularnej 95-tki o 66 złotych na tysiącu litrów. Ta 2 procentowa podwyżka oznacza, że w przyszłym tygodniu właściciele stacji po doliczeniu do nowych cen podatku VAT dołożą do cennika po 7 - 8 groszy na litrze.
Jak zauważa gazeta w tej sytuacji powody do satysfakcji mogą mieć właściciele samochodów z instalacją gazową. W ubiegłym roku płacili oni za litr LPG 1,95 złotego, a dziś płacą o 10 groszy mniej. Taniej tankują także posiadacze diesli. Na koniec kwietnia 2006 roku płacili za litr paliwa 3,84 złotych, podczas gdy w tym roku tankują po 3,68 złotych - pisze "Dziennik".
"Dziennik"/mn/pul
Źródło:IAR



























































