
Źródło: thinkstock Protestują przy budowie dróg ekspresowych, autostrad, obiektów handlowych, elektrowni, spalarni śmieci, a nawet stadionów. Prawo nie zakazuje organizacjom ekologicznym brać czynnego udziału w inwestycjach, przy których konieczne jest wydanie pozwolenia wodnoprawnego, a także wtedy, gdy wymagają one oceny oddziaływania na środowisko. Ekolodzy sieją postrach wśród inwestorów już od czasu transformacji ustrojowej, kiedy to idea ochrony środowiska zyskała na znaczeniu.
Obrońcy ptaszków i robaczków…
Można odnieść wrażenie, że współczesny ekolog nie jest już stereotypowym długowłosym idealistą, gotowym przywiązać się do drzewa w obronie ukochanej przyrody i zwierząt. Teraz to ludzie obeznani w przepisach dotyczących ochrony środowiska, znający wszystkie procedury i nierzadko współpracujący z prawnikami dla wzmocnienia swojego stanowiska.Sześć lat temu ekolodzy z Opola zablokowali budowę spalarni w Bydgoszczy. Specjaliści ze Stowarzyszenia Technologii Ekologicznych „Silesia” wzięli pod lupę dokumentację związaną z inwestycją i wytknęli w niej brak ekspertyz geologicznych, a także brak konsultacji społecznych. Mocne argumenty uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny. Miasto odwołało się jednak do NSA, który odparł zarzuty ekologów. Plany budowy przesunięto jednak o pięć lat. Ta sama organizacja przyczyniła się do opóźnienia podobnych inwestycji w Krakowie, Warszawie, Poznaniu i Chanowie.
Z wyjątkowo uporczywych działań znane jest wielu inwestorom m.in. Stowarzyszenie Ochrony Dziedzictwa Kulturowego i Architektury Warszawy, które w 2008 r. wniosło aż 52 skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Organizacja ta uczestniczyła też w dziesięciu dalszych postępowaniach. Dała się we znaki takim spółkom jak Skanska Property, Kronos Kapital, Bouygues Immobiler, Bell Capital i korporacja Radex.
![]() |
» Nowe drogi w 2014 r. |
Kolejnym przypadkiem oporu stawianego przez ekologów są działania podjęte przez Fundację Ratujmy Ptaki ze Szczecina. Przekazanie placu budowy Trasy Północnej w Szczecinie firmie Energopol nastąpiło w maju 2012 r. Fundacja, której członkowie zauważyli, że obok stawu prowadzone są wykopy, wysłała zgłoszenie szkody do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, zauważając, że zagraża to rozrodowi kumaka nizinnego. Ostatecznie drugi etap budowy Trasy Północnej zostanie zakończony w 2014 r.
Najbardziej znanym przykładem działań ekologów jest jednak obwodnica Augustowa. Już w grudniu 1998 r. pozarządowe organizacje ekologiczne zgłaszały zastrzeżenia do projektu planów zagospodarowania przestrzennego z których wynikało, że obwodnica ma przebiegać przez środek rezerwatu przyrody. W końcu po wieloletniej batalii, 10 grudnia 2012 r. wojewoda podlaski podpisał zezwolenie na realizację inwestycji drogowej. Prace na budowie trwają do tej pory. Protesty ekologów dotyczą wielokrotnie inwestycji drogowych, tak jak było w przypadku „siódemki” ze Skarżyska do granicy z Mazowszem , której budowa miała rozpocząć się już w 2010 r. Co prawda inwestor doczekał się nowej decyzji środowiskowej, po wcześniejszych protestach ekologów, ale zdaniem ekologów ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Kielcach nie wziął w niej pod uwagę wcześniejszych uwag i opinii ekspertów. Oznacza to, że inwestora czekają dalsze problemy, ponieważ nie uwzględnił w projekcie korytarza przelotowego dla zwierząt, którego domagali się obrońcy zwierząt.
Podobne przykłady można mnożyć. - Wielokrotnie w naszym kraju odnotowywaliśmy przypadki, gdy grupy reprezentujące skrajne poglądy na temat ochrony środowiska opóźniały lub wręcz uniemożliwiały ukończenie istotnych z punktu widzenia interesu obywateli, inwestycji. Wspomnieć należy chociażby autostradę A-4 - Góra Św. Anny, obwodnicę Augustowa, elektrownię jądrową w Żarnowcu, szereg spalarni śmieci, inwestycje związane z wydobyciem gazu łupkowego itd. Jeśli ktoś przedkłada ideologię radykalnego ekologizmu nad dobro drugiego człowieka, jest to w moim odczuciu przekroczenie granic współżycia społecznego. Rozumiem niekiedy szlachetne intencje grup obrońców przyrody, jednak należy zawsze odnosić je do szerszej perspektywy – mówi w rozmowie z Bankier.pl dr Tomasz Teluk z Instytutu Globalizacji.
…i wyrachowani ekoszantażyści
Poza prawdziwymi ekologami, którzy bronią interesu przyrody, są też tacy, którzy chłodno kalkulują swoje zyski. Jak grzyby po deszczu powstają zatem finansowane z unijnych pieniędzy stowarzyszenia ekologów, którzy w dużej części liczą jedynie na łatwy zarobek. Unia wspiera bowiem ekologię niemal bezkrytycznie, przez co trudno ograniczyć uprawnienia organizacji, które się tym zajmują.
![]() |
» Budowy za miliony, które trwają wieczność |
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl


























































