REKLAMA
HIPOTEKI

Ekolodzy blokują budowy

2014-04-17 10:00
publikacja
2014-04-17 10:00
Jedni nazywają ich „ekoszantażystami”, inni – wojownikami w słusznej sprawie. Działalność organizacji ekologicznych niepokoi przedsiębiorców, którzy coraz głośniej mówią o tym, że protesty ekologów są przyczyną upadku niejednej ważnej inwestycji, a dodatkowo wstrzymują rozwój gospodarczy. Współczesny „zielony” rzadko już przywiązuje się do drzewa w obronie ginącego gatunku– zamiast tego zwykle wchodzi na drogę sądową i skutecznie blokuje inwestycję. Ekolodzy blokują budowy
Źródło: thinkstock
Protestują przy budowie dróg ekspresowych, autostrad, obiektów handlowych, elektrowni, spalarni śmieci, a nawet stadionów. Prawo nie zakazuje organizacjom ekologicznym brać czynnego udziału w inwestycjach, przy których konieczne jest wydanie pozwolenia wodnoprawnego, a także wtedy, gdy wymagają one oceny oddziaływania na środowisko. Ekolodzy sieją postrach wśród inwestorów już od czasu transformacji ustrojowej, kiedy to idea ochrony środowiska zyskała na znaczeniu.

Obrońcy ptaszków i robaczków…

Można odnieść wrażenie, że współczesny ekolog nie jest już stereotypowym długowłosym idealistą, gotowym przywiązać się do drzewa w obronie ukochanej przyrody i zwierząt. Teraz to ludzie obeznani w przepisach dotyczących ochrony środowiska, znający wszystkie procedury i nierzadko współpracujący z prawnikami dla wzmocnienia swojego stanowiska.

Sześć lat temu ekolodzy z Opola zablokowali budowę spalarni w Bydgoszczy. Specjaliści ze Stowarzyszenia Technologii Ekologicznych „Silesia” wzięli pod lupę dokumentację związaną z inwestycją i wytknęli w niej brak ekspertyz geologicznych, a także brak konsultacji społecznych. Mocne argumenty uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny. Miasto odwołało się jednak do NSA, który odparł zarzuty ekologów. Plany budowy przesunięto jednak o pięć lat. Ta sama organizacja przyczyniła się do opóźnienia podobnych inwestycji w Krakowie, Warszawie, Poznaniu i Chanowie.

Z wyjątkowo uporczywych działań znane jest wielu inwestorom m.in. Stowarzyszenie Ochrony Dziedzictwa Kulturowego i Architektury Warszawy, które w 2008 r. wniosło aż 52 skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Organizacja ta uczestniczyła też w dziesięciu dalszych postępowaniach. Dała się we znaki takim spółkom jak Skanska Property, Kronos Kapital, Bouygues Immobiler, Bell Capital i korporacja Radex.

drogi 2014 » Nowe drogi w 2014 r.
Ością w gardle inwestorów stanęła też Fundacja ClientEarth. Oprotestowała decyzję dotyczącą budowy bloków elektrociepłowni w Opolu , ale w lutym ubiegłego roku WSA w Warszawie oddalił ich skargę. Fundacja nie poddała się jednak, co skutecznie zniechęciło PGE Górnictwo i Energetyka, które w obliczu licznych przeszkód prawnych przestały traktować rozbudowę elektrowni jako swój priorytet.

Kolejnym przypadkiem oporu stawianego przez ekologów są działania podjęte przez Fundację Ratujmy Ptaki ze Szczecina. Przekazanie placu budowy Trasy Północnej w Szczecinie firmie Energopol nastąpiło w maju 2012 r. Fundacja, której członkowie zauważyli, że obok stawu prowadzone są wykopy, wysłała zgłoszenie szkody do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, zauważając, że zagraża to rozrodowi kumaka nizinnego. Ostatecznie drugi etap budowy Trasy Północnej zostanie zakończony w 2014 r.

Najbardziej znanym przykładem działań ekologów jest jednak obwodnica Augustowa. Już w grudniu 1998 r. pozarządowe organizacje ekologiczne zgłaszały zastrzeżenia do projektu planów zagospodarowania przestrzennego z których wynikało, że obwodnica ma przebiegać przez środek rezerwatu przyrody. W końcu po wieloletniej batalii, 10 grudnia 2012 r. wojewoda podlaski podpisał zezwolenie na realizację inwestycji drogowej. Prace na budowie trwają do tej pory. Protesty ekologów dotyczą wielokrotnie inwestycji drogowych, tak jak było w przypadku „siódemki” ze Skarżyska do granicy z Mazowszem , której budowa miała rozpocząć się już w 2010 r. Co prawda inwestor doczekał się nowej decyzji środowiskowej, po wcześniejszych protestach ekologów, ale zdaniem ekologów ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Kielcach nie wziął w niej pod uwagę wcześniejszych uwag i opinii ekspertów. Oznacza to, że inwestora czekają dalsze problemy, ponieważ nie uwzględnił w projekcie korytarza przelotowego dla zwierząt, którego domagali się obrońcy zwierząt.

Podobne przykłady można mnożyć. - Wielokrotnie w naszym kraju odnotowywaliśmy przypadki, gdy grupy reprezentujące skrajne poglądy na temat ochrony środowiska opóźniały lub wręcz uniemożliwiały ukończenie istotnych z punktu widzenia interesu obywateli, inwestycji. Wspomnieć należy chociażby autostradę A-4 - Góra Św. Anny, obwodnicę Augustowa, elektrownię jądrową w Żarnowcu, szereg spalarni śmieci, inwestycje związane z wydobyciem gazu łupkowego itd. Jeśli ktoś przedkłada ideologię radykalnego ekologizmu nad dobro drugiego człowieka, jest to w moim odczuciu przekroczenie granic współżycia społecznego. Rozumiem niekiedy szlachetne intencje grup obrońców przyrody, jednak należy zawsze odnosić je do szerszej perspektywy – mówi w rozmowie z Bankier.pl dr Tomasz Teluk z Instytutu Globalizacji.

…i wyrachowani ekoszantażyści

Poza prawdziwymi ekologami, którzy bronią interesu przyrody, są też tacy, którzy chłodno kalkulują swoje zyski. Jak grzyby po deszczu powstają zatem finansowane z unijnych pieniędzy stowarzyszenia ekologów, którzy w dużej części liczą jedynie na łatwy zarobek. Unia wspiera bowiem ekologię niemal bezkrytycznie, przez co trudno ograniczyć uprawnienia organizacji, które się tym zajmują.

drogi 2014 » Budowy za miliony, które trwają wieczność
Od dawna krążą też słuchy o tym, że niektóre organizacje żądają od inwestorów haraczy, w zamian za rezygnację z protestu. Brak jest rzeczowych dowodów, chociaż po cichu wymienia się nawet dokładne kwoty. Trudno jednak udowodnić takie działania, bo same podejrzenia i pogłoski to za mało. „Podejrzenie o zamiar wymuszania przekazywania przez inwestorów świadczeń majątkowych nie może być elementem uzasadnienia postanowienia samorządowego kolegium odwoławczego” – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, który rozpatrywał udział Stowarzyszenia Ekologiczny Zieleniec w budowie hali montaży samochodów. Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło bowiem, że „z żadnych dokumentów nie wynika, iż organizacja ta (Stowarzyszenie Ekologiczny Zieleniec - przyp. red.) zajmuje się czymkolwiek innym poza blokowaniem wszystkich zamierzeń inwestycyjnych spółki, co może świadczyć o pozornej działalności ekologicznej”. Wspieranie działań prawdziwych strażników przyrody jest ważne i bardzo potrzebne. Wszystko wskazuje jednak na to, że dopóki nie zostaną stworzone i przyjęte odpowiednie rozwiązania prawne, które ograniczyłyby nadużycia ze strony „pseudoekologów”, inwestorzy w dalszym ciągu będą toczyli wieloletnie batalie tylko po to, aby finalnie wygrać sprawę w sądzie.

Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców

Komentarze (25)

dodaj komentarz
~protest
Rolnicy i hodowcy żądajcie pieniędzy od eko

http://wsensie.pl/dummy-category-5/item/2189-rolnicy-i-hodowcy-zadajcie-pieniedzy-od-eko
~marek
Pani Justyna Niedbał która napisała ten artykuł, poprostu niedbałość o rzetolność na już w nazwisku i tego się trzyma. Beznadzieja
~les
Poziom wiedzy o przyrodzie wśród dziennikarzy jest jednak żenująco niski
~realista
Niestety, z przykrością stwierdzam, że artykuł prezentuje żenujący poziom.
Oczywistym jest, że "ekolodzy" nie blokują żadnych inwestycji, bo nie mają takich możliwości i kompetencji. Wskazują oni jedynie, w WIĘKSZOŚCI PRZYPADKÓW TRAFNIE, na naruszenia obowiązującego prawa. Blokują się (i rozwój regionów) sami nieuczciwi
Niestety, z przykrością stwierdzam, że artykuł prezentuje żenujący poziom.
Oczywistym jest, że "ekolodzy" nie blokują żadnych inwestycji, bo nie mają takich możliwości i kompetencji. Wskazują oni jedynie, w WIĘKSZOŚCI PRZYPADKÓW TRAFNIE, na naruszenia obowiązującego prawa. Blokują się (i rozwój regionów) sami nieuczciwi inwestorzy i lokalni watażkowie, którym "zapomniało się" o obowiązującym prawie. Przecież gdyby wszystko było zgodnie z prawem, to żadne decyzje, pozwolenia itd. nie byłyby uchylane/blokowane przez niezawisłe sądy, a argumenty owych znienawidzonych "ekologów" okazywałyby się bezzasadne. Tymczasem zazwyczaj jest inaczej... Społeczeństwo powinno organizacjom ekologicznym być wdzięczne, bo przecież każdemu z nas zależy na tym, by żyć w kraju, w którym przestrzegane jest prawo. Chyba, że ci wszyscy, którzy ekologów krytykują są zwolennikami anarchii...
~Stefan
Żenujące... Nie dziwił bym się tak bardzo gdybym zobaczył ten bełkot w "Fakcie" lub "Super Expresie". Myślałem że "Bankier.pl" prezentuje nieco wyższy poziom...
~Dzika przyroda
Tak na marginesie - publikacja zdjęcia człowieka w dredach w kontekście blokowania inwestycji i domniemanego ekoterroryzmu jest przekłamaniem i dyskryminacją ze względu na wygląd. Bardzo to słabe i w stylu pana od żaby ruchawki, myśliwego i człowieka, który zasłyną w necie od złego traktowania współpracowników - Durczoka. Czyżby Tak na marginesie - publikacja zdjęcia człowieka w dredach w kontekście blokowania inwestycji i domniemanego ekoterroryzmu jest przekłamaniem i dyskryminacją ze względu na wygląd. Bardzo to słabe i w stylu pana od żaby ruchawki, myśliwego i człowieka, który zasłyną w necie od złego traktowania współpracowników - Durczoka. Czyżby Pani redaktor chciała dorównać temu Panu. Nic prostszego - wystarczy powiedzieć publicznie kilka nie mających znaczenia głupot i kilka soczystych przekleństw. Na jedno merytorycznie wyjdzie.

Nie zdziwię się jak kiedyś ludziom puszczą nerwy i pozwą za dyskryminację. Ja nie miałabym skrupułów bo głupotę trzeba zwalczać.
~maggalus
Co to za bzdury???

A może zamiast bez sensu wymieniać inwestycje, które zostały zablokowane, poświęciłaby Pani chwilę na sprawdzenie dlaczego tak się stało? O co ci ekolodzy walczyli? A nie wrzuca Pani wszystko do jednego wora i kwituje, że skoro blokują to źle i ekoterroryści. Jak już Pani pisze artykuł i oskarża organizacje
Co to za bzdury???

A może zamiast bez sensu wymieniać inwestycje, które zostały zablokowane, poświęciłaby Pani chwilę na sprawdzenie dlaczego tak się stało? O co ci ekolodzy walczyli? A nie wrzuca Pani wszystko do jednego wora i kwituje, że skoro blokują to źle i ekoterroryści. Jak już Pani pisze artykuł i oskarża organizacje o ekoterroryzm, to wypadałoby dogłębnie sprawdzić temat, a nie opierać się na ustnych przekazach zasłyszanych na bazarku i pisać, że "od dawna krążą też słuchy o tym, że".

Słabo mi się robi, kiedy widzę tak nierzetelne i ogłupiające artykuły na całkiem znanym portalu.
~Człowiek z buszu
Kompletny brak obiektywizmu. Niezbędnego dobremu dziennikarzowi.
Większość tych inwestycji była sprzeczna z prawem wiec akcje ekologów są jak najbardziej odpowiednie. Bo to co naprawdę mamy cenne w Polsce to natura a nie jakieś autostrady czy inne cholerstwa. Niema nic gorszego od pójścia na spacer do lasu a tu nagle jakiś obrzydliwy
Kompletny brak obiektywizmu. Niezbędnego dobremu dziennikarzowi.
Większość tych inwestycji była sprzeczna z prawem wiec akcje ekologów są jak najbardziej odpowiednie. Bo to co naprawdę mamy cenne w Polsce to natura a nie jakieś autostrady czy inne cholerstwa. Niema nic gorszego od pójścia na spacer do lasu a tu nagle jakiś obrzydliwy budynek wyrasta i psuje humor.
Wszystkich którzy zgadzają się zemną jak i tych co nie zapraszam na mojego bloga: http://bushcraftczlowiekzbuszu.blogspot.com/
~Dzika przyroda
Co tu komentować - same bzdury.

Dziękuję wszystkim, którzy biorą pod lupę inwestycje i sprawdzają, czy nie zniszczą przyrody i nie zagrożą zdrowiu i życiu człowieka.

Po to jest właśnie społeczeństwo obywatelskie by obywatele kontrolowali to co robią prywatni/państwowi inwestorzy z dziedzictwem przyrodniczym, należącym
Co tu komentować - same bzdury.

Dziękuję wszystkim, którzy biorą pod lupę inwestycje i sprawdzają, czy nie zniszczą przyrody i nie zagrożą zdrowiu i życiu człowieka.

Po to jest właśnie społeczeństwo obywatelskie by obywatele kontrolowali to co robią prywatni/państwowi inwestorzy z dziedzictwem przyrodniczym, należącym do nas wszystkich. Tym bardziej że robią to zgodnie z prawem - uprawnia ich do tego Konstytucja i szereg ustaw krajowych i międzynarodowych. Nie podoba się? To trzeba wprowadzić totalitaryzm i dyktaturę. Póki mamy wolny i demokratyczny kraj, każdy obywatel ma prawo głosu. Rozwój tak, ale nie kosztem przyrody i zdrowia ludzi.

Autorce i komentującym pozytywnie te dywagacje polecam dokształcić się w tym temacie. Finalnie Rospuda została ocalona a droga biegnie wariantem tańszym, krótszym i mniej konfliktowym społecznie i przyrodniczo. Dzięki ludziom, którym ochrona przyrody leży na sercu.

Po czym poznać, że autorka nie ma żadnych argumentów? Że schodzi na tematy rzekomych manipulacji, ustawek i łapówek zastrzegając się oczywiście, że przecież na to nie ma dowodów... typowe, ale bieda to kupi. Pani redaktor, ludzi rozgarniętych jest więcej niż Pani myśli :)

~prawnik
1. statystycznie rzecz ujmując, większość tych inwestycji została przygotowana w sposób sprzeczny z prawem - w zbyt wielu sprawach sądy stają po po stronie ekologów, żeby uważać to za spisek. .
2. błędem inwestorów jest ignorowanie społeczności lokalnych i ekologów poza przewidzianym w przepisach ustawowym terminem składania
1. statystycznie rzecz ujmując, większość tych inwestycji została przygotowana w sposób sprzeczny z prawem - w zbyt wielu sprawach sądy stają po po stronie ekologów, żeby uważać to za spisek. .
2. błędem inwestorów jest ignorowanie społeczności lokalnych i ekologów poza przewidzianym w przepisach ustawowym terminem składania uwag i wniosków.
3. konflikty ekologiczne nie znikają tylko dlatego, że organ wydał decyzje w sprawie. w pluralistycznym społeczeństwie każda z grup ma prawo wyznawać określony katalog wartości, których ochrony może się domagać przed sądem.
4. nie jest winą ekologów, że sady procedują tyle ile procedują - gdyby było więcej sędziów i bak opóźnień, a procedury szły szybciej, skargę można by rozpatrzyć w miesiąc w każdej instancji i - w razie gdyby była legalna - budowa ruszyłaby prawie bez opóźnień.
5. badania opinii publicznej nt ekoharaczy wskazują że problem jest naprawdę znikomy (85 % badanych nigdy nie słyszało i nie zetknęło sie z tym zjawiskiem)
, polecam
RAPORT Z BADAŃ ILOŚCIOWYCH
„Poznanie opinii przedsiębiorców na temat skali i form korupcji w
sektorze ochrony środowiska”

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki