Na dochody prezesa NBP złożyły się następujące elementy: 31435 zł to miesięczna pensja w NBP, do tego dochodzą dodatek funkcyjny oraz „trzynastka”. Drugie źródło zarobków to 88 tys. zł z warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej oraz tantiem za publikacje.
Od takich dochodów Leszek Balcerowicz musiał zapłacić 212 tys. zł. podatku w formie zaliczek. Przy rozliczeniu rocznym musi jeszcze dopłacić 26,7 tys. zł.
„Fakt” informuje, że zarobki prezesa NBP w banku centralnym są niższe, niż w poprzednich latach. Balcerowicz rezygnuje bowiem z nagród oraz obniża swoją pensję. Jeszcze w 2000 roku prezes zarabiał miesięcznie 44,5 tys. zł. brutto.
Leszek Balcerowicz ujawnia także, że pracuje po 12-14 godzin dziennie, ponieważ po 14 godzinach praca staje się już nieefektywna.
M.D.
Źródło: „Fakt”



























































