Najbogatszy obywatel Ukrainy Rinat Achmetow utracił kontrolę nad swoimi przedsiębiorstwami w opanowanych przez separatystów prorosyjskich częściach obwodów donieckiego i ługańskiego - podały w czwartek ukraińskie media.
Informacje te przekazał należący do Achmetowa holding System Capital Management (SCM). Grupa SCM oświadcza, że z dniem 15 marca nie kontroluje działalności swoich aktywów, znajdujących się na czasowo niekontrolowanych (przez Ukrainę PAP) terytoriach obwodu donieckiego i ługańskiego - głosi komunikat holdingu.
SCM oświadczył, że jego aktywa w opanowanej przez separatystów części Donbasu zostały bezprawnie przejęte przez samozwańcze władze na tych terenach. Będziemy robili wszystko dla odnowienia praworządności i wznowienia pracy naszych przedsiębiorstw na czasowo niekontrolowanych terytoriach w ramach obowiązującego prawa, wraz z pozwami do sądów ukraińskich i międzynarodowych - zapewnił holding.
SCM poinformował, że separatyści przejęli należące do niego zakłady metalurgiczne, kopalnie, przedsiębiorstwa energetyczne, a nawet firmy, zajmujące się nieruchomościami.
W ciągu trzech lat (konfliktu w Donbasie) przedsiębiorstwa na niekontrolowanych przez Ukrainę terytoriach, wbrew wszelkim problemom pracowały wyłącznie w ramach ukraińskiego ustawodawstwa (). Grupa SCM niejednokrotnie oświadczała, iż uważa za niedopuszczalne (wysuwane przez separatystów) wymogi zarejestrowania swoich przedsiębiorstw i płacenia podatków w samozwańczych DRL i ŁRL (Donieckiej Republice Ludowej i Ługańskiej Republice Ludowej) podkreślił holding.
DRL i ŁRL ogłosiły decyzję o nacjonalizacji ukraińskich przedsiębiorstw na kontrolowanych przez nie częściach obwodu donieckiego i ługańskiego 1 marca. Władze separatystów oświadczyły, że jest to wynikiem blokady kolejowych szlaków transportowych do Donbasu, prowadzonej przez ukraińskich weteranów walk na wschodzie Ukrainy.
W środę Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Ukrainy wprowadziła całkowitą blokadę ruchu towarowego z Donbasem. Będzie ona obowiązywała do czasu, póki okupanci nie oddadzą pod kontrolę Ukrainy ukradzionych ukraińskich przedsiębiorstw" oświadczył wówczas prezydent Petro Poroszenko.
Z Kijowa Jarosław Junko
jjk/ ap/


























































