TYLKO U NAS

Netflix zapłaci za 6. (i ostatni) sezon "The Crown" krocie. Historia jest jednak tak dochodowa, że mogą powstać nowe seriale

Agata Wojciechowska2023-10-29 14:00redaktor
publikacja
2023-10-29 14:00

Kolejne skandale i skandaliki brytyjskiej rodziny królewskiej fani na Netfliksie będą już mogli śledzić w listopadzie i grudniu, kiedy to na platformie pojawi się szósty i ostatni sezon "The Crown". Spółka wyda minimum 14 milionów dolarów na jeden odcinek. Na tyle się jej to opłaca, że już szykuje spin-offy. 

Netflix zapłaci za 6. (i ostatni) sezon "The Crown" krocie. Historia jest jednak tak dochodowa, że mogą powstać nowe seriale
Netflix zapłaci za 6. (i ostatni) sezon "The Crown" krocie. Historia jest jednak tak dochodowa, że mogą powstać nowe seriale
/ Netflix

Szósty sezon "The Crown" wymierzy kolejny cios w brytyjską monarchię, m.in. przywołaniem rozmowy jeszcze wtedy księcia Walii Karola z duchem swojej tragicznie zmarłej byłej żony Diany.

Połowa odcinków trafi na platformę już 16 listopada (która zakończy się pogrzebem tragicznie zmarłej Diany), a druga 14 grudnia, w której jedną z finałowych scen będzie ślub Karola z Camillą. 

"Korona" jest tylko jedna, czyli ostatnia prosta "The Crown"

W szóstym sezonie "The Crown" widzowie cofną się do końcówki lat 90. Tutaj będą mogli obserwować, jak rozkwita relacja między księżną Diana a Dodim Al-Fayedem, która zostanie przerwana tragicznym wypadkiem w paryskim tunelu w sierpniu 1997 roku. Z jaką dokładnością go przedstawią twórcy? Widzowie na pewno zobaczą limuzynę opuszczającą hotel Ritz, którą ścigają paparazzi. Netflix w tym przypadku (choć w innych już niekoniecznie) podszedł do tych scena z "niezwykłą wrażliwością" - przyznano w "Deadline". 

Czy aby na pewno? Jak odnosi "Daily Mail", Diana ma powrócić po swojej śmierci jako duch, który nawiedzi Karola i królową Elżbietę. Co więcej, ma z nimi rozmawiać, choć raczej jest to ich wyobrażenie o tym, co mogłaby powiedzieć. Swojemu byłemu mężowi ma zdradzić, jak bardzo go kocha i jaki jest przystojny. On reaguje na te słowa łzami. "Wiesz, że bardzo Cię kochałam. Tak głęboko, tak boleśnie. To już koniec. Beze mnie wszystkim będzie łatwiej" - ma powiedzieć Diana na pożegnanie. Scena ma miejsce w kostnicy w Paryżu. 

Pałac Buckingham tradycyjnie odmówił komentarza nie tylko dotyczącego tej części fabuły, ale i całej reszty. Choć, jak twierdzą korespondenci królewscy, jest to co najmniej "w złym guście, zwłaszcza że sprowadza się bolesne uczucia rodziny królewskiej do sensacji". 

Serial pokaże także studenckie życie księcia Williama (zagranego przez Eda McVey'a) i początek jego znajomości z Kate Middleton (w tę rolę wcieliła się Meg Bellamy). Z przecieków z planu wiadomo także, że sfilmowano ślub Karola ze swoją długoletnią kochanką Camillą Parker-Bowes.

Im dalej w las, tym więcej zarzutów o fabularyzowanie i mylną interpretację wydarzeń. Przypomnijmy tylko, że w zeszłym sezonie pokazano Karola jako spiskującego przeciwko swojej matce z ówczesnym premierem Johnem Majorem, co doprowadziło do ostrej reakcji tego drugiego.

14 mln funtów raty. Taki byłby kredyt hipoteczny na Pałac Buckingham

Wizytówka Londynu, duma Wielkiej Brytanii - Pałac Buckingham, oficjalny dom monarchy. Król Karol III oczywiście nie płaci za niego ani czynszu, ani nie spłaca kredytu hipotecznego. Ale co by było, gdyby jednak musiał sięgnąć do swojego portfela. Ile kosztowałby Pałac Buckingham przy rosnących stopach procentowych? Inflacja doścignęła też inne koszty brytyjskiej rodziny królewskiej. 

Wielcy nieobecni najnowszego sezonu "The Crown"

Ułaskawieni przez Netfliksa - tak mogą czuć się książę Harry z Meghan Markle i paradoksalnie książę Andrzej. Przypomnijmy, że ten pierwszy wraz ze swoją żoną odeszli z rodziny królewskiej w 2020 roku, rozpoczynając życie na własną rękę za Oceanem. W ich przypadku "na własną rękę" oznaczało zrobienie sobie zawodu z oczerniania brytyjskiej rodziny królewskiej m.in. poprzez dokument na Netfliksie, nieodżałowany [ironicznie!], bo zawieszony podcast na Spotify czy autobiografię księcia Harry'ego "Ten drugi".

Z kolei książę Andrzej był związany z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem, który był oskarżony m.in. o zmuszanie dzieci do pedofilii czy handel kobietami. Oskarżony przez Virginię Giuffre o gwałt zawarł z nią ugodę pozasądową, zanim sprawa trafiła na wokandę (kwotę wypłaconego jej odszkodowania oszacowano na od 7 do 12 mln funtów). 

Choć podejście do tych kontrowersyjnych kwestii zapewne spowodowałoby zwiększenie liczby odsłon poszczególnych odcinków, co przełożyłoby się na wymierne korzyści dla platformy, podjęto decyzję, by ich nie pokazywać. Jak zaznacza twórca "The Crown" Peter Morgan w "The Hollywood Reporter", minęło zbyt mało czasu. 

"Czuję się swobodnie, opisując wydarzenia sprzed 20 lat. Mam w głowie właśnie taką zasadę - 20 lat. To wystarczająco dużo czasu, by nabrać dystansu i zrozumieć, co tak naprawdę się stało. Często rzeczy, które teraz wydają nam się szalenie ważne, zostają zapomniane, a te inne - niby pozostające obok - wysuwają się na pierwszy plan, okazują się trwalszymi. [...] Aby być dramaturgiem, potrzebujesz perspektywy. Jest mnóstwo historii do opowiedzenia bez historii Harry'ego i Meghan".

14 milionów dolarów za odcinek

Netflix płaci zawrotną kwotę 14 mln dolarów za odcinek, czyli niewiele mniej niż od odcinka 8. sezonu "Gry o tron" (czyli np. tego z niedoświetloną bitwą o Winterfell, a przecież nie ma w nim tabuna nieumarłych, wilkorów i... smoków. W ciągu pięciu sezonów na "The Crown" wydano 504 milionów dolarów. W przeliczeniu na prawdziwą monarchię wcześniej królowa Elżbieta, a teraz król Karol rocznie kosztuje Wielką Brytanię mniej więcej tyle samo, co sezon serialu

Co spowodowało, że jest taki kosztowny? Lokacje, w których nie można kręcić, więc należy zbudować je po kawałku, a następnie połączyć za pomocą CGI czy odtworzenie jak najlepsze strojów z archiwalnych zdjęć. Już teraz wiadomo, że sezon finałowy będzie droższy. Inwestycja ta jednak okazała się opłacalna m.in. dla wytwórni Sony Left Bank, która realizowała go dla platformy streamingowej.

Jak zaznaczają twórcy, na "The Crown" opłaca się wydać każdego pensa/centa, gdyż zwraca się z naddatkiem. 

Majątek króla Karola szacowany na 2 mld funtów

Gdyby Wielka Brytania została jutro republiką, Karol Windsor miałby na swoich kontach 1,8 mld funtów. Monarcha od wieków był zwolniony z podatków - wiadomo. Teraz poddani zaczęli się dopominać, by zapłacił zarówno daninę od spadków, jak i od zysków kapitałowych.

Wcześniejsze lata czy USA Kennedych?

Nic więc dziwnego, że twórcy planują już spin-offy serialu. Podobno na tapet wzięli dwa pomysły: albo wcześniejsze lata panowania w Wielkiej Brytanii, albo akcję przeniosą za Ocean, by bliżej przyjrzeć się rodzinie Kennedych. 

Jak przyznawał w "Variety" Peter Morgan, chciałby trochę odpocząć od rodziny królewskiej, choć marzy mu się wehikuł czasu, by wraz z widzami podejrzeć u Windsorów lata 1901-1947. Tym samym musiałby przedstawić w serialu aż czterech monarchów, gdyż serial rozpoczynałby się śmiercią królowej Wiktorii, a później pokazywał rządu: Edwarda VII (1901 - 1910), Jerzego V (1910-1936), Edwarda VIII (1936) i Jerzego VI (1936-1952), pokazując takie wydarzenia jak katastrofę Titanica, I i II Wojnę Światową oraz wielki kryzys. Takie Downtown Abbey tylko w Pałacu Buckingham. Być może prequel zakończyłby się ślubem Elżbiety z Filipem Mountbattenem. Szef Netfliksa Ted Sarandos zaznaczył, że jeśli twórca "The Crown" wierzy w ciekawe historie do opowiedzenia, to platforma się w nie zagłębi.

fot. Illustrated London News Ltd/Mary Evans / Mary Evans Picture Librar

Jednocześnie pojawił się także pomysł na zmianę kontynentu. Jak donosi "Variety", na platformie mógłby pojawić się miniserial o rodzinie Kennedych, a dokładnie JFK. Miałby on być oparty na dwutomowej biografii Frederica Logevalla "JFK: Coming of Age in the American Century, 1917 - 1956", która opowiada o życiu jednego z najsłynniejszych amerykańskich prezydentów od czasów narodzin do momentu zostania senatorem. Jako scenarzystę Netflix miał zatrudnić Erica Rotha, laureata Oskara za film "Forrest Gump" czy premierowego "Czasu krwawego księżyca". Trwają poszukiwania showrunnera. 

Czy jednak Netflix nie przestrzelił tym pomysłem nr 2? W końcu John F. Kennedy to jedna z postaci w historii amerykańskiej, o której nakręcono masę filmów. Z drugiej jednak strony z nim i jego wpływową rodziną wiążę się tyle zagadek, że byłby to materiał na co najmniej dwa sezony. 

***

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.


Źródło:

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie. Telefon: 502 924 211

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (5)

dodaj komentarz
jas2
Takie mamy czasy, że można wydać miliard na film o locie na Marsa, ale nie można wydać miliard na prawdziwy lot na Marsa, bo to za drogo.
and00
"Diana ma powrócić po swojej śmierci jako duch, który nawiedzi Karola i królową Elżbietę"
Bez komentarza
zops
0,000625% to ja mogę wypłacić z własnej kieszeni. Trzy dni temu wziełem znowu steryda domięśniowo.
karbinadel
Takie to czasy nastały, że króluje głupota

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki