REKLAMA
TYLKO U NAS

Resort zdrowia zarabia na krwi od honorowych dawców? "Wydajemy za opłatą"

Katarzyna Waś-Smarczewska2023-03-13 10:20redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-03-13 10:20

191 mln zł pozyskało Ministerstwo Zdrowia w 2022 roku ze sprzedaży firmom farmaceutycznym osocza krwi honorowych krwiodawców - dowiedział się ekonomista Rafał Mundry.

Resort zdrowia zarabia na krwi od honorowych dawców? "Wydajemy za opłatą"
Resort zdrowia zarabia na krwi od honorowych dawców? "Wydajemy za opłatą"
fot. ERA Foto / / Shutterstock

Rafał Mudry na Twitterze zwrócił uwagę na ogłoszenie o wyłonieniu nabywcy nadwyżek polskiego osocza z Regionalnych Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa zamieszczone przez Zakład Zamówień Publicznych przy Ministrze Zdrowia w Warszawie.

191 mln zł pozyskanych w minionym roku to duży skok w górę. Warto dodać, że to kwota za 296 tysięcy litrów osocza. W roku 2019 pozyskano "tylko" 92 mln zł. W tym roku za litr osocza ministerstwo otrzyma 176,44 euro od firm farmaceutycznych.

"W Polsce pozyskuje się 1,3 mln jednostek osocza krwi od krwiodawców. 18% idzie do pacjentów 82% to nadwyżka, idzie na handel" - pisze Mundry.

Jak tłumaczy resort zdrowia w odpowiedzi na zapytanie Mundrego, osocze "wydawane za opłatą" pochodzi z nadwyżek:

Środki finansowe pochodzące z wydania osocza za opłatą mają na celu przede wszystkim pokrycie kosztów, które centra krwiodawstwa i krwiolecznictwa ponoszą w związku z pobieraniem, przechowywaniem i przygotowywaniem krwi i jej składników do wydania. Ponadto środki uzyskane ze sprzedaży nadwyżek osocza do wytwórni farmaceutycznych stanowią dodatkowe finansowanie bieżącej działalności RCKiK (Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa), w tym na zakupy inwestycyjne.

Plany wyłonienia firmy, która z nadwyżki osocza będzie produkować leki dla Polski, istniały już 4-5 lat temu. Jednak do dziś taki podmiot nie powstał. W styczniu tego roku informowano o planach utworzenia Narodowego Frakcjonatora Osocza (NFO), który ma wytwarzać produkty krwiopochodne. Projekt został przekazany do konsultacji społecznych. Produkcja poszczególnych produktów krwiopochodnych ma się rozpocząć za około sześć lat.

Honorowi dawcy krwi mają mieć prawo do dwóch dni wolnych w pracy (płatnych): w dniu donacji i dzień po, także po zakończeniu stanu zagrożenia epidemicznego (obowiązuje do 31 marca 2023). Nad takimi przepisami pracują teraz parlamentarzyści. Przed epidemią za oddanie krwi przysługiwał tylko jeden dzień wolny.

Źródło:
Katarzyna Waś-Smarczewska
Katarzyna Waś-Smarczewska
redaktor Bankier.pl

Redaktor prowadząca Bankier.pl, szefowa newsroomu i wydawca z 18-letnim doświadczeniem w mediach internetowych. W zespole Bankier.pl od 2008 roku. Absolwentka wrocławskiej polonistyki i specjalizacji edytorskiej, dyplom o komunikacji internetowej obroniła u prof. Jana Miodka. Od lat blisko tematyki finansowej i nowych mediów. Redaguję, wydaję, ale też piszę. Obserwuję konkurencję i trendy. Wspólnie z zespołem dbamy o to, by Bankier.pl był najlepszym źródłem informacji - podanych językiem zrozumiałym także dla osób, które nie mają wykształcenia ekonomicznego, a chcą znać i rozumieć zagadnienia dotyczące finansów i gospodarki.

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (19)

dodaj komentarz
lutobor
Słyszałem plotki, że za Odrą dobrze płacą za krew od dawcy nieszczypanego. Na 100% nie wiem czy plotki są prawdziwe, bo ja osobiście nie próbowałem sprzedawać a te plotki moi znajomi jedynie słyszeli od swoich znajomych.
domanoman
Lepiej sprzedać niż utylizować. Jeden dzień wolnego za krew jest wystarczający. Osoba oddająca krew powinna być lepiej wynagradzana.
kon_
właśnie skończyłem oddawać krew
drzaraza
Ja oddałem ponad 6 litrów krwi.
po_co
Nie widzę żadnego problemu, skoro taka krew może zostać przetworzona to możliwość jej sprzedania jest świetnym posunięciem.
Pytanie nie brzmi ile MSZ zarabia na krwi tylko na co przeznacza tak pozyskane środki.

Powinny one trafiać do centrum krwiodawstwa aby poprawiać komfort osób które dzielą się swoją krwią, powinny również
Nie widzę żadnego problemu, skoro taka krew może zostać przetworzona to możliwość jej sprzedania jest świetnym posunięciem.
Pytanie nie brzmi ile MSZ zarabia na krwi tylko na co przeznacza tak pozyskane środki.

Powinny one trafiać do centrum krwiodawstwa aby poprawiać komfort osób które dzielą się swoją krwią, powinny również stanowić zasób który pozwala na zwrot kosztów dla dawców.

Jeżeli środki są gospodarowane w podobny sposób to wszystko jest w porządku.
programista3k
No, dzielą się z krwiodawcami: dostajesz kilka gorzkich czekolad terravity (fuj) i soczek 0,2l warte razem może 20zł. Jak czytam, że oni za 1l osocza dostają 170EUR to krew człowieka zalewa.
fanttom
Widać że artykuł pisał ktoś młody bo temat leków produkowanych z krwi u nas w kraju ciągnie
się od prezydentury pana Kwaśniewskiego .Krew naszych krwiodawców miała być przerabiana w firmie u nas i produkowane miały być leki z osocza na licencji chyba szwajcarskiej . Tracimy na tym interesie co roku grube miliony i wszyscy
Widać że artykuł pisał ktoś młody bo temat leków produkowanych z krwi u nas w kraju ciągnie
się od prezydentury pana Kwaśniewskiego .Krew naszych krwiodawców miała być przerabiana w firmie u nas i produkowane miały być leki z osocza na licencji chyba szwajcarskiej . Tracimy na tym interesie co roku grube miliony i wszyscy bardzo dobrze od lat o tym wiedzą i pewnie co niektórzy z tego żyją bo jest to nieracjonalne żeby ten zakład przez tyle lat nie powstał .
slodkims
Dwa dni wolnego to nie jest rozwiązanie. Większości pracodawcom to nie nie jest na rękę bo budzi kontrowersje i to jest całkiem zrozumiałe. Rząd uchwali a reszta niech się kłóci o swoje...typowe. Niech puszczą w RCKiKach ankiety co by nas satysfakcjonowało ? Oddałem ponad 40 l. krwi i nie mam większych uprawnień niż ten co oddał Dwa dni wolnego to nie jest rozwiązanie. Większości pracodawcom to nie nie jest na rękę bo budzi kontrowersje i to jest całkiem zrozumiałe. Rząd uchwali a reszta niech się kłóci o swoje...typowe. Niech puszczą w RCKiKach ankiety co by nas satysfakcjonowało ? Oddałem ponad 40 l. krwi i nie mam większych uprawnień niż ten co oddał 6 litrów. Rozumiem intencję "honorowego" oddania ale tak, żeby nikt na tym nie żerował i chwalił się zyskami.
rubikk
Oddałem 37 litrów i nie wiem co miałbym napisać w takiej ankiecie. Gdy zaczynałem oddawać kwer mając lat 18 nie myślałem o tym, że cokolwiek będę z tego miał, teraz mam darmową komunikację miejską z której korzystam jedynie sporadycznie, niby bezkolejkową obsługę w aptekach co jest wierutną ściemą, podobno bezkolejkową obsługę w Oddałem 37 litrów i nie wiem co miałbym napisać w takiej ankiecie. Gdy zaczynałem oddawać kwer mając lat 18 nie myślałem o tym, że cokolwiek będę z tego miał, teraz mam darmową komunikację miejską z której korzystam jedynie sporadycznie, niby bezkolejkową obsługę w aptekach co jest wierutną ściemą, podobno bezkolejkową obsługę w szpitalach z której również nie korzystam (oby jak najdłużej), jest też jakaś krótka lista darmowych leków i śmieszny zwrot podatku (max 42zł przy sześciu donacjach rocznie) no i czekolady, które zjadają mi dzieciaki :)
W sumie jak dla mnie to może się nic nie zmieniać, nie oddaję krwi dla zysku. Zawsze zaznaczam w ankiecie, że zgadzam się na odpłatne udostępnienie niewykorzystanej krwi podmiotom trzecim. A co mi tam.
katzpodola odpowiada rubikk
Wielkie dzięki za to co robisz

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki