Żywność w Danii jest ponaddwukrotnie droższa niż w Polsce – tak wynika z badania Eurostatu. Koszt zakupu podstawowego koszyka złożonego z artykułów spożywczych w naszym kraju jest najniższy w całej Unii Europejskiej. Ceny za jedzenie w Polsce kształtują się na poziomie 61% średniej europejskiej.
Należymy do grona najtańszych państw UE. Cena pieczywa i produktów zbożowych kształtuje się u nas na poziomie 58% UE. Mięso jest jeszcze tańsze, bo jego cena to 55% średniej unijnej. Za jaja, mleko i ser płacimy 63% średniej. Alkohol jest u nas droższy, ale wciąż przeciętnie o 4% tańszy niż w pozostałych krajach Unii Europejskiej. Z kolei produkty tytoniowe tańsze są tylko w Bułgarii.
W Polsce cena paczki papierosów jest średnio o 42% niższa niż u pozostałych członków UE. Z danych Eurostatu wynika, że nawet Albania jest droższa niż Polska, a mniej za żywność zapłacimy tylko w Macedonii. Pod względem poziomu cen najbardziej zbliżonymi do nas państwami są Bułgaria i Rumunia. Czesi mają o blisko 37% drożej, Łotysze i Słowacy o 42%, a Litwini o 26%.

Najdroższym państwem w Unii Europejskiej jest Dania. Tutaj ceny kształtują się na poziomie 143% przeciętnej UE. Oznacza to, że za dokładnie ten sam koszyk produktów, zawierający pieczywo, produkty mięsne, mleczne, alkohol oraz papierosy, Duńczycy płacą ponad dwa razy więcej niż Polacy. Dania jest najdroższym krajem w UE, ale nie w całej Europie. W Norwegii mleko jest prawie 4 razy droższe niż w Polsce, a mięso ponadtrzykrotnie.
Skoro jest tak tanio, to czemu jest tak drogo?
Chociaż mamy dużo niższe ceny niż w pozostałych państwach Unii Europejskiej, to jednak nie odczuwamy tego z powodu niskich pensji. Przeciętne wynagrodzenie netto w całej UE wynosi ok. 1,7 euro miesięcznie. W Polsce zarobki kształtują się na poziomie 44% średniej. Z drugiej strony ceny za żywność wynoszą 61% przeciętnej. Oznacza to, że Polacy wydają większą część swoich dochodów na jedzenie niż np. Niemcy, którzy zarabiają 4 razy więcej od nas.
![]() |
| »Weź udział w badaniu "Trendy na rynku kont osobistych w 2013 roku", pomóż nam przygotować analizę tego segmentu rynku i wygraj atrakcyjne nagrody |
Innymi słowy, ceny za produkty spożywcze w naszym kraju relatywnie nie są dostosowane do poziomu wynagrodzeń. W pewnym sensie dotyczy to także wydajności pracy, która w Polsce wynosi 67% przeciętnej UE. Nie oznacza to, że się obijamy w pracy. Po prostu wytwarzamy dobra i usługi o mniejszej wartości. Analitycy często używają argumentu, że pensje nie mogą wzrosnąć do momentu zwiększenia efektywności pracy. To jednak nie do końca prawda, bo wynagrodzenia w Polsce są 4 razy niższe niż wynosi średnia UE, a wydajność pracy mamy tylko o 33% niższą.
Z drugiej strony nie da się podnieść płacy bez zwiększenia jakości wytwarzanych dóbr i usług, bez tworzenia i wdrażania innowacji. Przedsiębiorcy na razie muszą wykorzystywać niski poziom płac, aby uzyskaną nadwyżkę inwestować w przedsięwzięcia podnoszące wydajność. Dopiero potem mogą podnosić wynagrodzenia. Jaki odsetek rzeczywiście to robi, to już zupełnie inna kwestia, zależna m.in. od sytuacji na rynku pracy. Niestety, cierpi na tym przeciętny zjadacz chleba. Niby mamy najtańszą żywność w UE, ale wciąż musimy pracować na nią dwa razy dłużej niż Niemcy.
Łukasz PiechowiakBankier.pl


























































