Użytkownicy Play mogli w ostatnim czasie zostać zaskoczeni dodatkową kwotą do zapłaty na fakturze. Co najmniej dziesięć osób zgłosiło operatorowi wykonanie nieautoryzowanych doładowań z ich numerów abonamentowych. Firma na razie bada sprawę i prosi o zgłaszanie takich przypadków.
- W zeszłym tygodniu otrzymaliśmy kilka zgłoszeń o wykonaniu nieautoryzowanych doładowań z numerów abonamentowych. Od tego czasu robimy wszystko, żeby wyjaśnić tę sytuację. Na chwilę obecną znane nam jest tylko około 10 takich przypadków. Ze względu na niską skalę zjawiska nie zdecydowaliśmy o wyłączeniu tego kanału doładowań - podaje firma na swoim blogu. Telekom w drugiej części oświadczenia apeluje o tworzenie skomplikowanych i bezpiecznych haseł do Play24.
- Doszło do ok. 10 nadużyć. To liczba z wczoraj, a dziś nie było nowych zgłoszeń - precyzuje w przesłanym Bankier.pl oświadczeniu Marcin Gruszka, rzecznik prasowy Play. - Wprowadziliśmy specjalne dodatkowe zabezpieczenie. Teraz kiedy czyjeś konto zostanie tak obciążone, to właściciel otrzyma powiadomienie smsem. Jeżeli to doładowanie nie było naszą intencją, możemy natychmiast poinformować operatora. Każdy przypadek rozpatrujemy indywidualnie i wedle moich wiadomości rozpatrujemy je na korzyść klientów - dodaje.
Informację na temat możliwego przebiegu ataku na poszczególnych użytkowników, podał serwis Zaufana Trzecia Strona. W artykule czytamy, że najprawdopodobniej ktoś odkrył sposób na doładowywanie cudzych kart prepaid z kont użytkowników abonamentowych.
Użytkownicy Play opisują swoje historie na forum operatora: "Na mojej fakturze znajduję się obciążenia za doładowanie karty Play na łączną sumę 150 PLN, których nie robiłem. MÓJ TELEFON NIGDY NIE DOŁADOWYWAŁ ŻADNEJ KARTY PRE-PAID. Rzekome doładowania miały miejsce 23 maja o godz. 13:06 oraz 13:08. Byłem wtedy W DOMU, telefon leżał NA STOLE. Drzwi do mieszkania były ZAMKNIĘTE. Telefon zablokowany jest ODCISKIEM PALCA, oraz KODEM. Proszę mi nie wmawiać na infolinii, że doładowałem nieznanej osobie kartę i tego nie pamiętam". Jednak w tym przypadku, po odwołaniu się poszkodowanego, firma ostatecznie uznała reklamację i anulowała naliczone opłaty.
Zaufana Trzecia Strona podaje, że najprawdopodobniej przestępcy znaleźli sposób na ominięcie zabezpieczeń Play24. Poszkodowani zgodnie twierdzą, że nie przepisywali kodu autoryzacyjnego.
WSZ

























































