TYLKO U NAS

Volvo V50. Jazda z rodziną

2009-09-28 15:07
publikacja
2009-09-28 15:07

Załóżmy, że jesteś facetem pod 30-tkę, który niedawno się ożenił. Mieszkasz na „osiedlu młodych małżeństw”, niedługo zostaniesz ojcem, więc żona nalega na kupno VAN-a. Ty jednak chcesz coś sportowego, o czym zawsze marzyłeś. Coś co nie będzie tylko „samochodem tatusia” i nie będzie budziło politowania kolegów. Coś co będzie potrafiło z łatwością wyprzedzić rodzinne VAN-y jadące na wakacje. Jeśli choć jedno z powyższych się zgadza to nowe Volvo V50 zostało stworzone dla Ciebie!

Sportowe kombi to najlepsze rozwiązania dla rodzin, w których kierowca (także żona) ceni sobie komfort prowadzenia dbając przy tym o bezpieczeństwo najmłodszych i wygodę podróżowania pozostałych pasażerów. Kiedy wsiądziesz do V50 po wejściu przywita Cię niezwykła konsola centralna łącząca w sobie kształt lekkiego, eleganckiego krzesła znanego skandynawskiego projektanta z układem przycisków jak na pilocie zdalnego sterowania Bang&Ollufsen. Są tu też liczne schowki, w które zdołasz upchnąć zabawki dziecka, „podręczne” kosmetyki żony i swój portfel. A na zimne dni - chłodni i racjonalni Szwedzi - przygotowali nawet miejsce na skrobaczkę do szyb w wewnętrznej kieszeni drzwi. Do bagażnika zaś zmieścisz walizki, wózek albo swojego czworonoga, jeżeli nie chcesz żeby obślinił Ci tapicerkę starannie dobraną przy zakupie.

Z zewnątrz V50 tylko z profilu pozornie wygląda jak zwykłe kombi. Masywna maska i agresywnie „patrzące” reflektory w towarzystwie niewielkiego grilla przypominają swoim designem bardziej "muscle car'a", niż rodzinne kombi. Tak, z zewnątrz zdecydowanie widać, że Volvo V50 ma charakter i kopa.

Volvo udostępnia V50 w 11 wersjach silnikowych (sic!). Wśród nich najbardziej ciekawe wydają się: benzynowy T5 AWD (o mocy 230 KM) i dieslowski D5 (o mocy 180KM). Dla miłośników ekologii, świeżego powietrza i podglądania wiewiórek przygotowano specjalną wersję DRIVe charakteryzującą się aerodynamicznymi ulepszeniami, zmniejszoną emisją CO2 i spalaniem 3,9 litra paliwa na 100km.

Jeśli mowa o bezpieczeństwie, to jak to zwykle bywa u Volvo, wprowadzono tu szereg systemów i układów niwelujących możliwość rozbicia auta. Do dyspozycji mamy takie zabawki jak:

  • IDIS – system monitorowania kierowcy, który nieustannie śledzi ruchy kierownicy pojazdu, dzięki czemu rozpoznaje, kiedy kierowca wykonuje angażujące manewry – taki wielki brat, który podczas gwałtownego wymijania nie dopuści do dzwonienia telefonu i czy informacji o przychodzącym smsie.
  • BLIS - system wychwytujący niewidoczne obiekty znajdujące się w martwym polu lusterek zewnętrznych – czyli „sięgaj tam gdzie Twój wzrok nie sięga”
  • Akumulacyjna konstrukcja przedniej części nadwozia – jeśli uda Ci się już w coś uderzyć to specjalnie zaprojektowany silnik uchroni Twoje nogi i i szpilki Twojej żony przed zgnieceniem
oraz wiele innych...

Teraz o tym co lubimy najbardziej, czyli R-design. Nowe Volvo V50 w wersji sportowej wyposażono w wiele elementów, które powodują, że tylko w momencie gdy kogoś wyprzedasz widać, że jedziesz kombi. Sportowe pedały, fotele oraz dźwignia zmiany biegów dodadzą przyjemnego uroku kilkugodzinnej jeździe na wakacje z marudzącym pierworodnym z tyłu. Natomiast 230 koni pod maską sprawi, że podróż stanie się dużo szybsza, a wyprzedzanie tatusiowych VAN-ów wielką frajdą.

Podsumowując: żona chce auta rodzinnego, Ty chcesz czegoś co prowadzi się z frajdą. Volvo V50 zadowoli Was oboje. W szczególności Ciebie.

Źródło:Artykuł sponsorowany
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki