Opóźnienia w spłacie poprzednich zobowiązań mogą skutecznie utrudnić zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Historia zapisana w bazach Biura Informacji Kredytowej to dla kredytodawców ważna wskazówka – kto raz miał problemy, ten może w przyszłości okazać się trudnym klientem. Na szczęście nie wszystkie banki w ten sam sposób podchodzą do kredytowych przewinień, a z czasem niesolidni dłużnicy znowu mogą cieszyć się czystą kartą.
| » Dokąd po kredyt mieszkaniowy w euro? |
Zapytaliśmy banki o to, jakie kredytowe przewinienia jednoznacznie dyskwalifikują potencjalnego kredytobiorcę. Podobnie jak w przypadku obliczania zdolności kredytowej, kredytodawcy znacząco różnią się podejściem.
Większość banków zasłania się tajemnicą
Spośród ankietowanych przez nas instytucji, znacząca większość, w tym najwięksi gracze, uchyliła się od jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o to, jakie wydarzenie w historii kredytowej klienta oznacza automatyczne odrzucenie wniosku. Część banków traktuje taką informację jako poufną. Dzieje się tak zapewne dlatego, że żaden z kredytodawców nie chce cieszyć się opinią zbyt liberalnego. Rodziłoby to niebezpieczeństwo przyciągnięcia bardziej ryzykownych, niesolidnych klientów. W pewnej mierze jest to także element technicznych tajników procesu badania zdolności kredytowej, chronionych przed oczami klientów i konkurencji.
Bank BPH, Bank BGŻ i Invest-Bank deklarują, że każdy z wniosków rozpatrywany jest indywidualnie. Kredytobiorcy posiadający historię kredytową daleką od ideału będą zatem obiektem bardziej wnikliwych dociekań.
Niewielkie przewinienia to nie przeszkoda
| » Amber Gold nie zaszkodził - lubimy drogie chwilówki |
Getin Bank nie akceptuje wniosków kredytobiorców, którzy legitymują się oceną punktową BIK poniżej 390 punktów. Jeśli wnioskodawca mieści się w przedziale 390-439, to jego wniosek zostanie przyjęty tylko jeśli jest współkredytobiorcą, a drugi wnioskodawca osiąga wyższe dochody. W przypadku gdy zaciągany kredyt zabezpieczony hipoteką przeznaczony jest na konsolidację zobowiązań, bank oczekuje, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy klient nie będzie miał opóźnień większych niż 30 dni. Jako opóźnienie traktuje się zaległość o wysokości co najmniej 150 zł (lub całej raty kredytu). Mniejsze kwoty nie są brane pod uwagę jako ciążące na wyniku analizy zdolności kredytowej.
Trzy lata na zmazanie grzechów
Opóźnienia w spłacie kredytu ciążą na historii kredytowej klienta przez kilka lat. Jeśli epizod był poważniejszy, czyli spóźnienie wyniosło ponad 60 dni, a bank powiadomił nas o wpisie do bazy Biura Informacji Kredytowej, to dane o tym wydarzeniu będą przechowywane przez 5 lat.
Banki oceniające naszą wiarygodność zwracają uwagę przede wszystkim na najświeższe zdarzenia w historii kredytowej. One mają także największy wpływ na ocenę punktową BIK, która jest istotnym elementem w procesie badania zdolności w wielu instytucjach. Punktacja obniża się tym bardziej, im:
- większe są opóźnienia klienta w spłacie rat,
- więcej kredytów jest opóźnionych,
- większa jest kwota niespłacanych zobowiązań,
- mniej czasu minęło od ostatniego „poślizgu” w spłacie.
Na ocenie punktowej najbardziej ważą zdarzenia z ostatnich 12 miesięcy. Z czasem kredytowe grzechy ulegają zatarciu. W scoringu Biura Informacji Kredytowej opóźnienie w spłacie przestaje obciążać punktację, jeśli od incydentu minęły trzy lata, zobowiązanie zostało uregulowane, a w tym czasie nie pojawiły się nowe przewinienia.
Nawet niewielkie niedopatrzenie może utrudnić nam dostęp do kredytu. O tym, jak bardzo wnikliwie sprawdza się naszą wiarygodność decydują zasady przyjęte przez konkretną instytucję. Istotne jest jednak, że jeśli wyrównaliśmy rachunki z bankiem, to kredytodawcy stosunkowo szybko przestaną traktować takie potknięcie jako poważną przeszkodę w staraniu o finansowanie.
Michał Kisiel, analityk Bankier.pl





















































