REKLAMA

Alkoholik w pracy jest bezkarny

Łukasz Piechowiak2012-07-24 09:59główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-07-24 09:59
Senatorowie zajmują się zakazem sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Powołują się na argument dostępności napojów wyskokowych – im więcej miejsc, gdzie można kupić alkohol, tym więcej alkoholików. Jednak osoba uzależniona od procentów w zasadzie jest prawnie chroniona i bardzo trudno ją zwolnić z pracy. Być może to właśnie jest problemem.

alkoholik
Thinkstock

Zgodnie z Kodeksem pracy, jeżeli pracownik pije alkohol w pracy lub przychodzi do niej w stanie nietrzeźwości, to jest to dostateczny powód do zwolnienia dyscyplinarnego bez okresu wypowiedzenia. Nikogo to nie dziwi i przepis ten w zasadzie nie budzi żadnych wątpliwości. To samo dotyczy przychodzenia do pracy „na kacu”. Lepiej wziąć urlop na żądanie i wyleczyć zatrucie niż przyjść do pracy, mając promile we krwi. W najlepszym wypadku nikt nic nie zauważy. W najgorszym, możemy natychmiast stracić pracę. Ponadto, jeśli w zakładzie dojdzie do wypadku, to pracownik zamiast z pracy do domu, może pojechać prosto do aresztu.

Jednak nie zawsze jest to takie oczywiste. W dużym skrócie człowieka, który sporadycznie przychodzi w stanie nietrzeźwości do pracy, zwolnić można bardzo łatwo. Dotyczy to także pracownika, któremu „niedyspozycja” przytrafi się tylko jeden i ostatni raz. Gorzej z osobami, które posiadają „status” alkoholika i oficjalnie leczą się na tę chorobę.

Bardzo trudno doprowadzić do rozwiązania stosunku pracy bez okresu wypowiedzenia z leczącym się alkoholikiem, nawet jeśli nasz podwładny niejednokrotnie przychodzi do pracy pijany. Wyrok NSA potwierdza, że choroba pracownika nigdy nie może stanowić bezpośredniej podstawy do rozwiązania stosunku pracy. Kluczową kwestię w ochronie przed dyscyplinarnym zwolnieniem odgrywa zaświadczenie lekarskie stwierdzające chorobę alkoholową pracownika oraz fakt podjęcia przez niego leczenia.

Alkoholizm to poważna choroba społeczna


Prowadzi do wielu tragedii życiowych, które dotykają nie tylko chorego, ale także jego najbliższej rodziny i otoczenia. Biorąc to pod uwagę, warto docenić wszelkie starania rządzących do rozwiązania tego problemu. Jednak leczący się alkoholik jest traktowany lepiej niż sporadyczny pijak, pomimo tego, że w zasadzie ich przewinienie ma taką samą wagę. Naturalnie, weekendowego imprezowicza groźba zwolnienia dostatecznie motywuje do przyjścia do pracy w stanie trzeźwości. Alkoholika już nie bardzo, bo będąc człowiekiem chorym, zamiast przychodzić do pracy pod wpływem, raczej powinien udać się na zwolnienie lekarskie. Więcej na ten temat w artykule Pijącego pracownika zwolnisz zawsze, leczącego się alkoholika już nie!

Zatem, czy to rzeczywiście powszechna dostępność do alkoholu jest problemem społecznym, czy może prawo, które chroni uzależnionych przed podstawowymi konsekwencjami wpadnięcia w nałóg? U nas wszystko stoi na głowie, a w ostateczności największą cenę za błędy innych zawsze płaci uczciwy obywatel. Ten, który nie ma problemów z piciem, ale chce mieć prawo do kupna alkoholu tam, gdzie jest mu najwygodniej.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~Bur
Alohaa ja czasem potrafie dlugo nie pic, prawie dwa miesiace, potem slysze za soba jakies slowo....i znow musze sie napic. Nawet piwa. Po prostu musze. W pracy alkohol to podstawa. Czy isc na barmana?
Mam pytanie. Czy to alkoholizm. Buran@onet.eu
~Ja
Czasami takie zwolnienie z pracy to najlepsze, co ci sie może przytrafic. Gdy ja wyleciałem ze swojej, w końcu przejrzałem na oczy. Postanowiłem zabrać sie za porządki w życiu i poszedłem na odwyk do Wsparcia w Koszalinie. To był dla mnie impuls do zmiany. Pobyt w ośrodku dał mi szanse przewartościowac swoje życie i nauczyć się żyć Czasami takie zwolnienie z pracy to najlepsze, co ci sie może przytrafic. Gdy ja wyleciałem ze swojej, w końcu przejrzałem na oczy. Postanowiłem zabrać sie za porządki w życiu i poszedłem na odwyk do Wsparcia w Koszalinie. To był dla mnie impuls do zmiany. Pobyt w ośrodku dał mi szanse przewartościowac swoje życie i nauczyć się żyć w trzeźwości. po wyjściu udało mi się znaleźc pracę, która daje mi dużo większą satysfakcję. Czasami trzeba spaść na sam dół, żeby móc sie odbić od dna.
~Trzeźwy
Każdy widzi, każdy słyszy i każdy wie jak jest ale udaje że, wszystko w porządku. No bo jak by to wyglądało, donieść na kolegów z pracy. Tym czasem spożywający alkohol w pracy, są kryci a nawet szanowani. Nie pijący po prostu boją się odezwać bo odwet gwarantowany. Tak więc sytuacja jest trudna. Mnie to się nie podoba gdy pijany Każdy widzi, każdy słyszy i każdy wie jak jest ale udaje że, wszystko w porządku. No bo jak by to wyglądało, donieść na kolegów z pracy. Tym czasem spożywający alkohol w pracy, są kryci a nawet szanowani. Nie pijący po prostu boją się odezwać bo odwet gwarantowany. Tak więc sytuacja jest trudna. Mnie to się nie podoba gdy pijany pracownik bierze górę nad tym trzeźwym. Alkoholik dostaje 10 szansę od szefa ze względu na małe dzieci i biedę. Istny absurd. :-/
~DoWD
Niestety w wielu przypadkach alkoholicy w pracy robia wiele zlego kolegom. Moze niechcacy. Jednak ogromny problem jest w przypadku osob psychicznych. Sa przypadki kiedy te osoby naduzywają miejsca pracy czy instytucji i załatwiają sobie laywa reka żółte dokumenty. Robią duzo zlego a dzieki papierom na choroby psychiczne sa trzymani Niestety w wielu przypadkach alkoholicy w pracy robia wiele zlego kolegom. Moze niechcacy. Jednak ogromny problem jest w przypadku osob psychicznych. Sa przypadki kiedy te osoby naduzywają miejsca pracy czy instytucji i załatwiają sobie laywa reka żółte dokumenty. Robią duzo zlego a dzieki papierom na choroby psychiczne sa trzymani w pracy. Najgorzejbjak szefowie czy dyrektorzy maja podobne problemy. Wowczas psychiczny pracownik ma niemal pewne, ze bedzie chroniony.... Nie tedy rozwiazanie.
~Renia
Uzależnienie od alkoholu to choroba. Większość uzależnionych nie zdawało sobie sprawy do czego doprowadzi ich często niewinne pice. Ja uzależniłam się w niecały rok, pijąc towarzysko. Wiele osób robi to przez lata lub całe życie i nie wpadają w nałóg. Nikt świadomie nie decyduje się na wejście w chorobę alkoholową i uzależnienie.Uzależnienie od alkoholu to choroba. Większość uzależnionych nie zdawało sobie sprawy do czego doprowadzi ich często niewinne pice. Ja uzależniłam się w niecały rok, pijąc towarzysko. Wiele osób robi to przez lata lub całe życie i nie wpadają w nałóg. Nikt świadomie nie decyduje się na wejście w chorobę alkoholową i uzależnienie. Niektórzy nigdy się nie uzależniają, inni błyskawicznie. Żaden znany mi alkoholik nie miał świadomości do czego prowadzi jego picie. Uzależnienie od alkoholu jest klasyfikowane jako choroba. Jeśli alkoholik leczy się należy pomóc mu na wszystkie możliwe sposoby, tak jak innym chorym na choroby chroniczne, nieuleczalne i śmiertelne. Nikt z nas nie wybierał takiego losu. Trzeźwiejący alkoholik to bardzo dobry pracownik, bo aby zachować trzeźwość od substancji musi też być trzeźwy moralnie i duchowo.
~nitro
Gratuluję wyjścia z nałogu
Co do alkoholizmu to nałóg / choroba, pal licho jak to nazywać o największym zasięgu społecznym a więc i dużej wadze, to jednak kwestia która nie powinna być rozstrzygana na plaszczyznie leczenie- nałóg- praca zawodowa. To jakiś absurd, pracodawca to nie lekarz a fabryka to nie szpital czy opieka
Gratuluję wyjścia z nałogu
Co do alkoholizmu to nałóg / choroba, pal licho jak to nazywać o największym zasięgu społecznym a więc i dużej wadze, to jednak kwestia która nie powinna być rozstrzygana na plaszczyznie leczenie- nałóg- praca zawodowa. To jakiś absurd, pracodawca to nie lekarz a fabryka to nie szpital czy opieka społeczna. Akceptując pijanego alkoholika w pracy jednocześnie zaakceptujesz go również na drodze? Nie podważam tu choroby tak jak i innych, jak np. sexoholizmu, uzależnienia od hazardu czy pedofilii. Ale to nie znaczy, że pedofil może być opiekunem w przedszkolu, alkoholik pod % kierowcą czy operatorem maszyny. Nikt nie zmusza do hazardu, alkoholu tytoniu czy innych, to kwestia wyboru, słabości ludzkiej (wybacz, ale tak uważam).
~leń
Myślenie jak za PRL-u im tańszy alkohol /podnieść ceny/ lub łatwy dostęp to będzie więcej alkoholików. A może urzędnicy miast i gmin oraz służby do tego powołane zainteresują się tymi pijącymi pod i za sklepami, gdzie picie odbywa się od rana do wieczora a zgłoszenia kierowane do np. straży miejskiej nie przynoszą żadnych skutków.Myślenie jak za PRL-u im tańszy alkohol /podnieść ceny/ lub łatwy dostęp to będzie więcej alkoholików. A może urzędnicy miast i gmin oraz służby do tego powołane zainteresują się tymi pijącymi pod i za sklepami, gdzie picie odbywa się od rana do wieczora a zgłoszenia kierowane do np. straży miejskiej nie przynoszą żadnych skutków.
A sklepikarze tylko zacierają rączki,że mają darmowe ogródki piwne/nie muszą odprowadzać opłat, mieć toalety itp.bo ci tzw,klienci załatwią swoje fizjologiczne potrzeby
pod krzakiem obok lub pod murem domu sąsiada, ale mamy WOLNOŚĆ, także prawa już nie trzeba przestrzegać.
~nitro
Nikt się nie powinien zajmowac pijakami, poza ich rodzinami (pomoc) i policją (doprowadzenie do porządku), żyjemy w wolnym kraju - chce pić, palić, brać narkotyki - wolno mu, to jego własne życie, jeśli będziemy przerzucać na Państwo obowiązki to musisz za to zapłacić.
Jak sika na Twój płot to strzelba, sól i w dupę takiego, odpowiedzialność
Nikt się nie powinien zajmowac pijakami, poza ich rodzinami (pomoc) i policją (doprowadzenie do porządku), żyjemy w wolnym kraju - chce pić, palić, brać narkotyki - wolno mu, to jego własne życie, jeśli będziemy przerzucać na Państwo obowiązki to musisz za to zapłacić.
Jak sika na Twój płot to strzelba, sól i w dupę takiego, odpowiedzialność jednostki jak w Stanach Zjednoczonych jest kluczem, w niektórych stanch nie musisz mieć OC samochodu, ale jak walniesz - bulisz w własnej kiesy, proces jest za tydzień, a sprawa trwa 15 min, tyle.
na drugi raz będziesz wiedział po co jest ubezpieczenie, a wiedzę przekażesz dzieciom, a tak - Państwo pobierze składkę, Państwo zapłaci, Państwo potrąci
~nintendo
Rozmowa z tobą jest bez sensu. Masz klapki na oczach. Alkoholik to tylko przykład jak traktuje ludzi liberalny kapitalizm. Rozumiem, że nie ma sensu pisać o obowiązkach państwa wobec obywateli. Skoro zarabia pieniądze na sprzedawanym alkoholu to powinno zadbać o leczenie ludzi uzależnionych i a przede wszystkim o uświadamianie ich.Rozmowa z tobą jest bez sensu. Masz klapki na oczach. Alkoholik to tylko przykład jak traktuje ludzi liberalny kapitalizm. Rozumiem, że nie ma sensu pisać o obowiązkach państwa wobec obywateli. Skoro zarabia pieniądze na sprzedawanym alkoholu to powinno zadbać o leczenie ludzi uzależnionych i a przede wszystkim o uświadamianie ich. Skoro firma zarabia kasę na wódzie a państwo ściąga od tego haracz wiedząc, że ludzie będą często chlać po prostu i chorować (bo wyobraź sobie, że alkoholizm to choroba tak jak cukrzyca) to niestety powinna ponosić koszty np. ochrona prawna osób chorych (bo wyobraź sobie, że alkoholizm to choroba tak jak cukrzyca). Nie podoba się przykład z matką i jej 5 dzieci no to przykład cukrzyka on też będzie Ci przeszkadzał zarabiać mamonę. Pamiętasz Filadelfię taki film z Tomem Henksem. Chory na AIDS facet, gej( tak ładnie go nazwę) wypierdzielony z pracy. Komu wtedy kibicowałeś tym starym piernikom żyjącym ponad stan.
Nazwij sprawy po imieniu. Trochę szczerości. Popatrz jaki jesteś i nie zasłaniaj się pijakiem nierobem bo to proste tłumaczenie. Zatrudniłbyś cygana, czarnego, araba, geja, 20 letnią matkę która ma dzieci, chorego na schizofrenię, cukrzycę, raka, bo rozumiem, że alkoholika nie bo to pijak i nierób a tamta reszta.
~niro
widzisz, jednak jesteś teoretykiem biznesu, nie umiesz się odnieść do konkretnego temetu to odpływasz na bok, Filadelfia, araby i wszystko co Ci do głowy w tej chwili przyjdzie - załóż kolego firmę, poszukaj zleceń, zapłać ile chcą Twoi pracownicy - w każdej chwili możesz pokazać jaki jesteś wielki, zrealizować się....
ja tworzę
widzisz, jednak jesteś teoretykiem biznesu, nie umiesz się odnieść do konkretnego temetu to odpływasz na bok, Filadelfia, araby i wszystko co Ci do głowy w tej chwili przyjdzie - załóż kolego firmę, poszukaj zleceń, zapłać ile chcą Twoi pracownicy - w każdej chwili możesz pokazać jaki jesteś wielki, zrealizować się....
ja tworzę miejsca pracy, mniej lub bardziej płatne, zatrudniam niepełnosprawnych, młode kobiety, które po ciąży wracaja do mnie do pracy a ja czekam na nie z otwartymi rękami, a nie ględzę o niesprawiedliwościach swiata, takich jak Ty są całe tysiące - wystarczy spojrzeć na wiecznie niezadowolonych działaczy związkowych, protestujących górników KGHM, którzy zarabiają za mało, itp.
Państwo to My a nie jakaś wyimaginowana instytucja, nie powinno się wtrącac w nasze życie, rozwiązywac za nas problemów i bawić w Janosika, powinno dac ramy prawne, mądre ustawy, wojsko dla bezpieczeństwa granic, policję dla bezpieczeństwa wewnętrznego, proste prawo, bez możliwości interpretacji, garstkę urzędników i nic więcej, nic.
reszta powinna być prywatna, powinienes mieć mozliwość dysponowania własnymi pieniędzmi bo zrobisz to mądrzej, wydasz na potrzeby, wybierzesz sobnie ubezpieczenie, prywatnego lekarza, prywatną szkołę, nie będziesz dotował polityków
a teraz filantopie-teoretyku powiedz ile Ty zatrudniłeś gejów, pijaków, cyganów i matek dzieci?

Powiązane: Alkohol

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki