Ceny ropy naftowej skoczyły o ponad 9 proc. przebijając poziom 80 USD za baryłkę, a najważniejsze indeksy giełdowe w Azji zanotowały spadki podczas poniedziałkowej porannej sesji. To reakcja inwestorów na weekendowe ataki USA i Izraela na Iran oraz faktyczne wstrzymanie ruchu tankowców w strategicznej cieśninie Ormuz.


W poniedziałek 2 marca globalne rynki reagują na atak USA i Izraela na Iran. Ceny ropy skoczyły na otwarciu handlu, jednak po pewnym czasie skala zwyżek zmniejszyła się o niemal połowę. Już w niedzielę spadkami reagowały giełdy na Bliskim Wschodzie, a w poniedziałek dołączyły do nich azjatyckie parkiety. Rosły ceny złota i srebra. Umacniał się dolar i frank szwajcarski.
"Najbardziej bezpośrednim i namacalnym skutkiem dla rynków jest faktyczne wstrzymanie ruchu przez cieśninę Ormuz, co uniemożliwia dotarcie do odbiorców 15 milionom baryłek ropy dziennie" – ocenił w nocie do inwestorów Jorge Leon, szef analiz geopolitycznych w Rystad Energy.
ReklamaZobacz także
Ropa drożeje po ataku na Iran
Ropa Brent skoczyła gwałtownie na otwarciu o 13 proc. i przebiła granicę 80 USD. Następnie jej notowania ustabilizowała się w okolicach 78 USD za baryłkę (wzrost o ok. 7,5 proc.), po czym znów zaczęły iść w górę. O godz. 9:00 cena baryłki ropy naftowej wróciły powyżej 80 USD (zwyżka o 9,85 proc.). W tym samym czasie amerykańska ropa WTI drożała również o ponad 9 proc. do 73,19 USD.
Najbliższą historyczną analogią jest embargo na ropę z lat 70., które wywindowało ceny o 300 proc. (...) Przebicie wyznaczonego wówczas poziomu, wynoszącego w dzisiejszych realiach 90 dolarów, w obliczu obaw o znaczną utratę podaży wydaje się bardzo realne – ocenił Alan Gelder z firmy Wood Mackenzie, cytowany przez Reutersa.
Sytuacja w cieśninie Ormuz pozostaje krytyczna, ponieważ szlak ten odpowiada za transport około 20 proc. światowego handlu ropą i gazem LNG. Według platformy śledzącej statki Kpler, w pobliżu wejścia do Zatoki Perskiej prawdopodobnie trafione zostały dwie jednostki, w tym statek przewożący 500 tys. baryłek benzyny z Europy. Mimo że w niedzielę grupa OPEC+ uzgodniła symboliczne zwiększenie wydobycia o 206 tys. baryłek dziennie, analitycy ostrzegają, że decyzja ta nie wpłynie na ceny, dopóki szlak morski pozostaje zablokowany.
Spadki na giełdach na Bliskim Wschodzie i w Azji
Ponieważ giełdy w muzułmańskich krajach pracują często w niedzielę, ich pierwsza reakcja na uderzenie USA i Izraela na Iran, obserwowalismy już 1 marca. Główny indeks egipskiej giełdy EGX 30 stracił 2,5 proc. Indeks Tadawul - obejmujący wszystkie akcje giełdy z Arabii Saudyjskiej spadł o 2,18 proc.
W poniedziałek rynkowa reakcja dotarła do Azji. Japonia i inne gospodarki z tego regionu są szczególnie narażone na szok naftowy z uwagi na uzależnienie od importu energii. Widmo kryzysu energetycznego uderzyło w giełdę w Tokio.
Krótko po rozpoczęciu notowań Nikkei zniżkował o 2,35 proc., przy czym największe straty odnotowały linie lotnicze oraz sektor przemysłowy uzależniony od importu surowców. W późniejszej części sesji spadki ograniczyły się do ok. 1,35 proc.
Negatywne nastroje objęły cały region. Szerszy indeks MSCI dla akcji z Azji i Pacyfiku (z wyłączeniem Japonii) zniżkował o 1,78 proc., a parkiet w Hongkongu stracił 2,12 proc.
Europejskie parkiety dołączają do wyprzedaży. Kurs Orlenu rośnie
Sesja na europejskich giełdach rozpoczęła się od wyraźnej wyprzedaży. Tuż po otwarciu giełdy we Frankfurcie, niemiecki DAX zaliczył spadek o 2 proc. Francuski CAC40 zniżkował o 1,95 proc.
Spadki nie ominęły również Warszawy. Na początku sesji na GPW indeksy WIG20 i WIG traciły odpowiednio 1,35 proc. i 1,57 proc.
Indeks blue chipów powstrzymywał przed głębszymi spadkami Orlen, którego notowania rosły o 4,85 proc. Oprócz niego w indeksie WIG20 przed spadkami tuż po otwarciu handlu broniły się jedynie KGHM (+0,89 proc.) i Modivo (+0,05 proc.)
Przed otwarciem giełd w Stanach Zjednoczonych o ponad 1,5 proc. spadają kontrakty futures na indeksy S&P500 i Nasdaq.
Iran płonie, złoto rośnie, a dolar się umacnia
Kapitał płynął w stronę tak zwanych bezpiecznych przystani – ceny złota skoczyły do 5420 USD za uncję, co odpowiadało wzrostowi o 3,28 proc.
Zyskiwały również notowania srebra. W momencie pisania tego tekstu biedniejszy kuzyn złota kosztował ponad 96,45 USD za uncję, co przekładało się na zwyżkę o 3,39 proc.
Kurs dolara umocnił się wobec większości walut - w relacji do euro aż o 0,65 proc. do poziomu 1,1741. Podobnie wyglądał wzrost notowań amerykańskiej waluty do złotego. W poniedziałek rano kurs USD/PLN skoczył do 3,60. Rosły również notowania franka szwajcarskiego. Kurs CHF/PLN zwyżkował w poniedziałek rano o 0,71 proc. do 4,68.
Kurs bitcoina spadł poniżej 66 000 USD, po osiągnięciu 67 000 USD we wczesnych godzinach sesji azjatyckiej. Notowania Ethereum znalazły się poniżej 2000 USD. Odwrót był widoczny również w przypadku pozostałych cyfrowych aktywów z czołowej dziesiątki.
Inwestujesz na rynkach zagranicznych? Odbierz 250 EUR na prowizje!
Jeśli szukasz geograficznej dywersyfikacji i bezpośredniego dostępu do światowych giełd, sprawdź ofertę Saxo Banku. To stabilny duński bank inwestycyjny oferujący dostęp do ponad 70 tysięcy instrumentów. Dlaczego warto rozważyć tu rachunek?
Bonus na start: Zakładając konto z linku na Bankier.pl, otrzymujesz 250 EUR do wykorzystania na prowizje transakcyjne przez pierwsze 90 dni.
Maksymalne bezpieczeństwo: Twoje środki chroni duńska jurysdykcja. Bank posiada państwowy status SIFI (instytucja ważna systemowo) i gwarancję depozytów do 100 tys. EUR.
Niskie koszty: Handel na giełdach w USA to prowizja zaledwie 0,08% (min. 1 USD). Broker nie pobiera opłat za przechowywanie aktywów ani za brak aktywności.
Wygodne podatki: Otrzymasz gotowy raport do łatwego rozliczenia z polskim fiskusem oraz formularz W8-DEN (niższy podatek od amerykańskich dywidend).
Rachunek w Saxo Banku w promocji założysz na tej stronie »
Informacja: Publikacja ma charakter afiliacyjny. Jeśli skorzystasz z oferty Saxo Banku, możemy otrzymać wynagrodzenie.
B.pl/pap
























































