REKLAMA
TYLKO U NAS

Polacy na najlepszych uczelniach świata: New York University

2015-05-13 12:17
publikacja
2015-05-13 12:17
Polacy na najlepszych uczelniach świata: New York University
Polacy na najlepszych uczelniach świata: New York University
/ Materiały dla mediów

NYU jest jedną z największych szkół wyższych w Stanach Zjednoczonych. Cieszy się światową renomą i zajmuje 27. miejsce w międzynarodowym rankingu uczelni Listy Szanghajskiej z 2014 roku, a jej poszczególne wydziały znajdują się w ścisłej piątce amerykańskich zestawień. Uniwersytet jest wyraźnie zorientowany międzynarodowo, jako jeden z nielicznych posiada swoje kampusy na całym świecie.

W całych Stanach Zjednoczonych studiuje nieco ponad 1,5 tys. Polaków, według danych Institute of International Education z 2014 roku. The Swan School postanowił sprawdzić, jak od praktycznej strony wygląda nauka w najlepszych uczelniach świata i jakie perspektywy czekają ich absolwentów. W cyklu bazującym na doświadczeniach obecnych studentów, przedstawiamy pierwszą uczelnię - New York University.

Selekcja w parze z jakością

NYU to wybitna szkoła nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i na świecie. Kształci podobną liczbę studentów co Uniwersytet Warszawski, jednak odsetek przyjęć jest znacząco niższy. Według zestawienia U.S. News & World Report wynosi on 32% i jest średnią dla całej uczelni. Należy jednak pamiętać, że NYU podzielony jest na 16 wydziałów tworzących odrębne szkoły. I tak w przypadku Stern School of Business przyjmuje się dwukrotnie mniej kandydatów, bo jedynie 15%. Ale co najważniejsze, z tego samego źródła wynika, że kierunek finanse NYU Stern wśród amerykańskich uczelni zajmuje 2. miejsce, a biznes - zaszczytne 1., tak samo jak prawo międzynarodowe, podatkowe i matematyka stosowana na swoich wydziałach. Niekwestionowaną renomą cieszy się też wydział Tisch School of the Arts, który ukończył m.in. Martin Scorsese i Woody Allen, a także Steinhardt, a dokładnie kierunek media, kultura i komunikacja.


Fot. Aleksander Stadnicki, New York University

Uczelnia słynie z ponadprzeciętnych wykładów finansów, biznesu, prawa i filmu. Przyciąga więc wybitnych profesorów, będących liderami tych dziedzin, a także ponadprzeciętną młodzież, która razem z kadrą tworzy wzajemnie inspirujące się środowisko. Uczelnia promuje innowacyjność i nagradza osiągnięcia. Sama też zostaje nagradzana. NYU Stern jest obecnie jedyną szkołą biznesu na świecie, gdzie aktywnie działa aż trzech laureatów nagrody Nobla.

Szkoła proponuje programy wyspecjalizowane w konkretnych kierunkach, ale uczy także edukacji ogólnej. Ciekawą propozycją jest Business & Political Economy i Show Business we współpracy z Tisch School of the Arts. - Dla osób, które poszukują jeszcze bardziej skonkretyzowanych kierunków została stworzona odrębna szkoła, w której uczniowie sami je wymyślają. Studenci według swoich upodobań tworzą własny kierunek, a pomysł na niego bronią przed dedykowaną komisją. Propozycje są bardzo różne - od biznesu w modzie po naukę o śmiechu - mówi Aleksander Stadnicki, student New York University. Uczelnia umożliwia także zdobycie rozpoznawanych przez największe firmy i organizacje certyfikatów. Przykładem z zakresu księgowości są Certificate in Management Accounting (CMA) oraz Certificate in Internal Auditing(CIA), które powszechnie uważane są za istotny atut podczas przyjmowania do pracy lub przyznania podwyżki. Potwierdza to tabela, w której przedstawione jest realne przełożenie posiadania profesjonalnych certyfikatów przez absolwentów NYU na ich zarobki.

Studiowanie na całym świecie

NYU jest jednym z niewielu uniwersytetów, który nie posiada kampusu kojarzonego z amerykańskich filmów. Tworzą go główne budynki szkoły mieszczące się w samym sercu Greenwich Village, wokół Washington Square Park na Manhattanie. Znajdują się tam także liczne akademiki i hotele o wysokim standardzie, które są własnością uczelni. Nie istnieje jednak wymóg mieszkania jedynie w budynkach należących do szkoły. Uczniowie mają możliwość samodzielnego wynajmu lokum już od pierwszego roku studiów. NYU posiada trzy główne kampusy - w Nowym Jorku, Szanghaju i Abu Dhabi. Realizuje się tam studia czteroletnie na poziomie undergraduate, które kończą się dyplomem. Dodatkowo istnieje możliwość wyjazdów na poszczególne semestry do innych miast, w których NYU posiada swoje mniejsze kampusy: Accra, Berlin, Buenos Aires, Florencja, Londyn, Madryt, Paryż, Praga, Sydney, Tel Awiw, Waszyngton. Największe uznanie budzi jednak studiowanie w Nowym Jorku i korzystanie z możliwości wyjazdu do innych placówek. Wybierając taką opcję, należy wiedzieć, że dyplom otrzymuje się tylko ze swojego głównego kampusu. Wyjazdy nie są dodatkowo płatne, najczęściej są tańsze od studiów w szkołach głównych. Stypendia poza nimi są znacznie wyższe, uczniowie otrzymują dofinansowanie na utrzymanie na miejscu, w którym nierzadko zawiera się nawet koszt przelotu do domu.

Co ciekawe, NYU Stern podpisał umowy z najlepszymi uczelniami biznesowymi na świecie, dzięki czemu studenci mają możliwość spędzenia jednego semestru m.in. w wybitnej francuskiej szkole - HEC Paris. Oprócz tego, absolwenci wydziału chętnie wspomagają szkołę fundując uczniom tygodniowe wyjazdy za granicę celem np. rozwiązania problemu danej firmy na końcu świata. Podróże odbywają się w ramach International Studies Program (ISP). Od 2001 roku studenci badają gospodarczo-polityczną historię różnych krajów Azji, Europy i Ameryki Południowej. Skupiają się na konkretnej branży, spotykają z kierownictwem wyższego szczebla różnych firm, przy czym cały czas obserwują kulturę danego państwa. Misja kończy się konkursem, gdzie studenci rywalizują w niewielkich drużynach, a następnie prezentują wyniki swoich badań kolegom i profesorom.

Krystalizacja pasji i nieprzeciętne perspektywy pracy

NYU posiada profesjonalne biuro karier - Wasserman Center. Placówka prowadzi i na bieżąco aktualizuje własną bazę ofert pracy, organizuje wydarzenia, w tym targi pracy, udostępnia także pomoc mentorską z wybranych dziedzin. Studenci chcący ocenić swoje realne umiejętności lub sprecyzować zainteresowania mogą liczyć na pomoc trenerów biura. Cyklicznie organizowane są także spotkania z przedstawicielami największych firm świata. Odbywają się bezpośrednio w kampusie, gdzie przebiega rekrutacja konkretnej liczby studentów NYU. - Będąc na pierwszym roku miałem okazję przedstawić swoją prezentację na 30. piętrze głównej siedziby PwC na Madison Avenue. Później zostałem zaproszony na networking w barze, z czołową kadrą jednej z największych firm consultingowych. Możliwości są ogromne, co nie zmienia faktu, że trzeba w to włożyć dużo wysiłku i zainteresowania. - wspomina jeden z Polaków, student New York University, Stern School of Business.


Źródło: The Swan School

Studenci rozpoczynają poważne, płatne staże zazwyczaj w wakacje, po trzecim roku studiów. Wysokość płac nie odbiega znacząco od wynagrodzeń stałych pracowników wykonujących podobne zadania. Po zrealizowaniu praktyk, stażyści najczęściej otrzymują propozycję pracy w pełnym wymiarze godzin. Dzięki temu ich czwarty rok studiów nie wpływa na przyjęcie do pracy. Oczywiście można rozpocząć praktyki wcześniej, jednak jest to dosyć trudne dla międzynarodowych studentów. Wynika to z możliwości wykonania jedynie 12 miesięcy płatnych praktyk, które są wliczone w wizę. Dlatego właśnie zazwyczaj pierwsze dwa miesiące płatnych praktyk wykonuje się w wakacje po trzecim roku, a pozostałe 10 miesięcy po studiach, co znacznie ułatwia otrzymanie wizy pracowniczej.

Kosztowne i czasochłonne studia zawsze procentują

Czesne na NYU jest wysokie. W zależności od wybranej szkoły należy liczyć się z wydatkiem rzędu 270 tys. $ za I stopień studiów. W tej kwocie oprócz czesnego zawierają się koszty życia. Aby umożliwić studiowanie większej liczbie osób, szkoła wprowadziła system stypendialny. Pomoc przyznawana jest już nie tylko obywatelom Stanów Zjednoczonych, ale także pozostałym międzynarodowym studentom. Stypendia pokrywają część opłat za studia i są udzielane głównie ze względu na zapotrzebowanie danych osób, a nie jak w przypadku innych uczelni, za osiągnięcia naukowe czy sportowe. Przy ustalaniu wysokości stypendium brane są pod uwagę dochody rodziców.

Studia w NYU to zazwyczaj ogromny wysiłek finansowy, nawet w przypadku bardzo dobrze sytuowanej rodziny, zakładając w tym otrzymane stypendium. W Stanach Zjednoczonych panuje jednak powszechna opinia, że na studia należy wziąć kredyt, bo ukończenie ich zawsze procentuje w przyszłości. Pokrywa się to z zestawieniami tworzonymi na podstawie wynagrodzeń absolwentów NYU. Z twardych danych prezentowanych na payscale.com wynika, że średnia wynagrodzeń w pierwszych latach po ukończeniu uniwersytetu wynosi 50 tys. dolarów rocznie, natomiast w połowie kariery zawodowej wartość ta wzrasta prawie dwukrotnie, bo do 96 tys. dolarów. Pamiętajmy jednak, że są to dane dla całej szkoły, absolwenci najlepszych wydziałów osiągają o wiele wyższe zarobki. Dla przykładu po ukończeniu NYU Stern pracownicy osiągają średnio 94 tys. dolarów rocznie, a w następnych latach aż 152 tys. dolarów. Wyższe zarobki uzyskują także osoby, które ukończyły programy certyfikacyjne NYU.


Aplikacja na NYU jest długa i pracochłonna. Wpływ na przyjęcie mają rzeczy, które robiło się kilka lat przed aplikowaniem. Według studentów najlepiej zacząć przygotowania już od pierwszej klasy liceum. Oprócz tego ważny jest wynik z egzaminu SAT (amerykański odpowiednik naszej matury), oceny z liceum, listy rekomendacyjne i bardzo ważne aktywności pozaszkolne. Statystyki pokazują, że uczniowie z relatywnie niskimi wynikami z SAT mają szansę dostać się na NYU, o ile wykażą się zaangażowaniem np. w wolontariacie. - Jako działalność pozaszkolną wybrałem wolontariat w szpitalu. Pracę tę rozpocząłem w lutym w drugiej klasie liceum i kontynuowałem do wyjazdu do Stanów. W swojej aplikacji podkreślałem, że chcę iść na studia medyczne i myślę, że taka forma aktywności mogła zapewnić komisję rekrutacyjną, że to jest rzeczywiście to, co chcę robić - mówi Aleksander Stadnicki. Aplikacje wysyła się przez internetowy system Common Application. Im wcześniej rozpocznie się ten proces, tym bardziej bezstresowo i zdecydowanie bardziej przemyślanie potraktuje się tę kluczową kwestię.

Magdalena Piórkowska, The Swan School

Aleksander Stadnicki, New York University

Źródło:Informacja prasowa
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~CZŁOWIEK
A KRYZYSY RODEM Z AMERYKI??? NO, TO JAK? NA ŁOBUZÓW ŚWIATOWYCH TAMŻE SZKOLĄ?
~oko
czy ktoś wie jak to jest na MIT? ... czy ma sens posyłanie tam dziecka? jakie są ewentualne perspektywy? ... czy ktoś ma jakieś doświadczenia?
~Crimson
Tak jest sens. Najlepsza uczelnia techniczna na swiecie. Bedac z Polski dziecko bedzie mialo duza szanse na pelne stypendium. Wielu moich znajomych tam studiowalo glownie matematyke i informatyke a teraz zalozyli wlasne start-upy i tworza bardzo rozwojowe projekty.

Boston jest swietnym miastem do studiowania i moim zdaniem
Tak jest sens. Najlepsza uczelnia techniczna na swiecie. Bedac z Polski dziecko bedzie mialo duza szanse na pelne stypendium. Wielu moich znajomych tam studiowalo glownie matematyke i informatyke a teraz zalozyli wlasne start-upy i tworza bardzo rozwojowe projekty.

Boston jest swietnym miastem do studiowania i moim zdaniem jest najbardziej intelektualnie rozwinietym miastem w USA. Z wlasnego doswiadczenia szczerze polecam.

Cena czesnego na MIT jest wysoka ale zdolne dziecko ma duza szanse na wysokie stypendium poniewaz uczelnia ta przeznacza duza czesc budzetu na dofinansowanie najzdolniejszych studentow z calego swiata.
~dcs
he he ... takie samo wykształcenie można mieć w Polsce za free na dobrej publicznej uczelni ... a tam lemingi płacą po 1 milion zł za I stopień ... widać, że przeciętnego obywatela w US doją niemiłosiernie, bardziej niż PO doi przeciętnego Polaka ...
~cfd
wyścig szczurów w najlepszym wydaniu ... żeby było zabawniej ... szczurki same płacą za wzięcie udziału w tym wyścigu i to ... bagatela 1 milion złotych za I stopień studiów ...
~cfd
ludzie pogłupieli już kompletnie ...
~cdf
ale artykuł ciekawy ... napiszcie coś o innych uczelniach ...
~TheSwanSchool odpowiada ~cdf
Spójrzmy też z drugiej strony - ukończenie najlepszych uczelni na świecie zawsze procentuje.

Następny w kolei jest Stanford :-)
~lore odpowiada ~TheSwanSchool
Naprawde, procentuje chyba "garbem" z kredytem 300K do splacenia. Nawet jak dostaniesz 130K na poczatek to w takim Boston lub NYC czy tez SF to niewiele - domu nie kupisz. Takze nie piszcie ze szkonczenie szkoly zapewnia zycie "miodem i mlekiem plynace" bo znam znajomych Ivy L. ktorzy borykaja sie z problemami.Naprawde, procentuje chyba "garbem" z kredytem 300K do splacenia. Nawet jak dostaniesz 130K na poczatek to w takim Boston lub NYC czy tez SF to niewiele - domu nie kupisz. Takze nie piszcie ze szkonczenie szkoly zapewnia zycie "miodem i mlekiem plynace" bo znam znajomych Ivy L. ktorzy borykaja sie z problemami. Wazny jest kierunek bo mozesz ukonczyc szkole slbasza w rankingu a znalesc bardzo dobrze platna prace. Wszak po wylozeniu 300K na edukacje lub wiecej nikt o zdriwych zmyslach nie wraca do Polski wiec po co te artykuly na Bankier? A jak sie nie jest rezydentem lub UC citizen to kredytu rowniez nie uzyska. Byly Cornellian - jezeli to wam cos mowi.
~Crimson odpowiada ~lore
Sam ukonczylem jedno z najlepszych prep schools oraz uczelnie (licencjat) w USA i mam zupelnie inne zdanie. Najzdolniejsi dostaja stypendia ktore pokrywaja czesne wiec wystarczy placic za mieszkanie i jedzenie. Z takim wyksztalceniem nie bylo problemu znalezc swietnie platna prace. Kto studiowal na Ivy League wie ze uczelnie te sponsoruja Sam ukonczylem jedno z najlepszych prep schools oraz uczelnie (licencjat) w USA i mam zupelnie inne zdanie. Najzdolniejsi dostaja stypendia ktore pokrywaja czesne wiec wystarczy placic za mieszkanie i jedzenie. Z takim wyksztalceniem nie bylo problemu znalezc swietnie platna prace. Kto studiowal na Ivy League wie ze uczelnie te sponsoruja studia w calosci i sa need blind. Pieniedzy wydanych na studia nie zaluje a liceum i uczelnia wpakowaly w moja edukacje grubo ponad $300,000. Edukacja w Stanach to byl najlepsza decyzja w zyciu.
Co do powrotu do Polski to sie nie zgodze. Kilku znajomych wrocilo i nie narzekaja. Jezeli masz $300k kredytu po Cornell to nie mogles byc za zdolnym studentem... tymbardziej nie mozesz byc bylym Cornellian bo alumnem sie nie przestaje byc...
Tak na marginesie w NYC rzadko kto mieszka w domu. Zgodze ze ceny real estate sa zawyzone w SF ale to tylko z powodu tech industry, ale pracujac w techu w Dolinie Krzemowej zarabia sie tyle ze mozna pozwolic sobie na kupno domu.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki