REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dzieje koktajlu II: prohibicja i czasy powojenne

2008-10-15 12:24
publikacja
2008-10-15 12:24
Wydawało się, że prohibicja zmiażdży sztukę mieszania napojów. Nic bardziej mylnego. Amerykańscy barmani znaleźli ostoję na Kubie i w Europie, a koktajle zaczęły zdobywać prawdziwie międzynarodowe uznanie.

Wprowadzenie całkowitego zakazu picia alkoholu w Ameryce przyniosło nieoczekiwane konsekwencje. Powstała zorganizowana kontrabanda, otwierano wciąż nowe nielegalne gorzelnie, wzmagały się wojny gangów. Sztuka przyrządzania koktajli zeszła do podziemi. Potajemne miejsca ich spożywania, zwane speakeasies, cieszyły się prawdziwą popularnością.



Hawana i Paryż

W tym też czasie swój wielki wkład w rozwój sztuki mieszania napojów zaczęła wnosić Kuba. Od 1919 roku, w którym wprowadzono prohibicję, Amerykanie poczęli masowo udawać się na Kubę, gdzie bezkarnie mogli pić swoje ulubione koktajle, a także ich modyfikacje, w których używano kubańskiego rumu i innych lokalnych składników.
Tak powstały legendarne dziś drinki, jak Mint Julep, Daiquiri, Cuba libre, Presidente, Mary Pickford czy Mojito. Wkrótce po nastaniu prohibicji pojawiły się na Kubie legendarne kluby, a wśród nich La Florida, Sloppy Joe i Bodeguita del Medio. Coraz więcej amerykańskich barmanów emigrowało tam, by móc bez przeszkód wykonywać swoją profesję.

W czasach prohibicji barmani znajdowali ostoję również w europejskich stolicach. W Paryżu jak grzyby po deszczu powstawały nowe bary. W owym czasie powstało w Europie wiele klasycznych drinków, wymienić choćby Red Lion, French 75 czy Americano.

Prohibicja, nie przyniósłszy oczekiwanych rezultatów, została wreszcie zniesiona w 1933 roku. W tym czasie po obu stronach Atlantyku trwał istny szał na koktajle. W dobrym tonie było mieć w domu bar i modne stały się domowe cocktail parties organizowane przy każdej możliwej okazji.

Czas zastoju

Trudne czasy, jakie nastały w Europie po drugiej wojnie światowej, z pewnością nie sprzyjały wzrostowi popularności koktajli. Duża część z nich właściwie popadła w zapomnienie. Sztuka ich przyrządzania przetrwała jednak dzięki hotelom o międzynarodowej klienteli, w których powstało kilka nowych receptur, m.in. na Irish Coffee, Black Russian i Bellini.

Za oceanem, w ojczystym kraju koktajli, ich sytuacja wyglądała nieco lepiej. Powstały wtedy receptury m.in. na Bronx, Moscow Mule czy słynną Margaritę. Dużym powodzeniem cieszyła się wódka, co doprowadziło do powstania long drinków, takich jak Screwdriver, w którym miarkę wódki najzwyczajniej w świecie rozcieńcza się sokiem z pomarańczy.



Dzieje najnowsze

Przełomem było wyjście na ekrany w 1988 roku filmu Rogera Donaldsona Koktajl, w którym postać barmana, grana przez Toma Cruise’a, na oczach zaskoczonych klientów żongluje butelkami.

Tak narodził się flair – sztuka widowiskowego przyrządzania koktajli, która szybko stała się przedmiotem wielu konkursów barmańskich i przyczyniła się do ponownego wzrostu zainteresowania napojami mieszanymi.

W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku pojawiło się wiele nowych drinków, które szybko zdobyły międzynarodową popularność. Coraz chętniej sięgano po koktajle z niską zawartością alkoholu, takie jak wypromowany przez Madonnę Cosmopolitan, których można było wypić więcej podczas jednego wieczoru.

Obecnie większą popularnością cieszy się wykorzystanie świeżych owoców, jak w Melon Martini i coraz liczniejsze są koktajle o niewielkiej zawartości alkoholu, ale za to kunsztownie przygotowane. Amatorzy mocnych trunków cały czas jednak mogą się cieszyć takimi koktajlami, jak Dry Martini czy Old-Fashioned.

więcej na www.alkohole.foody.pl
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Kuba

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki