Przetarg może uratować browar w Lwówku Śl. Piwo Książęce i Dobre Mocne
wrócą do sklepów
Właśnie ogłoszono przetarg na sprzedaż Browaru Śląskiego 1209 w Lwówku
Śląskim. Cena wywoławcza to ponad 2,5 mln zł. Nie jest wygórowana, biorąc
pod uwagę osiemsetletnią tradycję warzenia piwa i trzy budynki, które są w
dość dobrym stanie. Jedynie linia produkcyjna będzie wymagać remontu.
- Mamy nadzieję, że ponownie ruszy produkcja piwa. Wszystko wyjaśni się po
przetargu, który odbędzie się 5 lutego - mówi Bożena Korzeniowska,
pracująca w zakładzie od wielu lat. Dodaje, że oficjalnie co prawda nie
wpłynęła jeszcze żadna oferta, ale wie, że kilku inwestorów jest
zainteresowanych kupnem upadłej spółki i wznowieniem produkcji.
To bardzo dobra wiadomość nie tylko dla smakoszy trunku, ważonego
naturalnymi metodami, ale także dla poszukujących pracy.
- Niepasteryzowane piwo z naszego browaru to było samo zdrowie.
Najbardziej mi smakowało Dobre Mocne - wspomina Janusz Szupszyński z
Lwówka Śląskiego.
W tamtejszym zakładzie pracowało 80 osób. Dziś z załogi zostało tylko
kilka. Reszta straciła zatrudnienie. Dla ludzi było to ciosem, bo w
powiecie lwóweckim każde miejsce pracy jest na wagę złota. Stopa
bezrobocia wynosi aż 24,2 proc. (dane z listopada).
To drugi powiat na Dolnym Śląsku, po złotoryjskim, gdzie bezrobocie jest
największe. Gdyby reaktywowano browar, lwówczanie mogliby zwyczajnie
zarobić na chleb.
Były właściciel browaru Wolfgang Bauer na początku ubiegłego roku próbował
ratować przed bankructwem firmę, którą kupił w 1999 r. Apelował, aby
ludzie kupowali lokalne produkty, w tym piwo produkowane w grodzie lwa.
Twierdził, że nie ma szans na konkurowanie z wielkimi korporacjami, które
mają pieniądze na promocję i reklamę.
Mimo to trunki, na przykład Książęce i Dobre Mocne, niejednokrotnie
nagradzane na ogólnopolskich konkursach piwowarskich, nie znikały ze
sklepowych półek. 21 stycznia 2007 r. ugotowano ostatnią warkę piwa.
W zarządzaniu browarem zabrakło skutecznej strategii marketingowej. A
główną przyczyną upadku stały się zaległości z tytułu podatku akcyzowego.
W ciągu kilku lat dług urósł do ponad 4 mln zł. Bolączką regionalnych
browarów jest to, że mają nikłe szanse na konkurowanie z głównymi graczami
na piwnym rynku. Kampania Piwowarska (Lech, Żywiec), Grupa Żywiec i
Calsberg Okocim opanowały grubo ponad 90 proc. rynku.
- Jeszcze trzy lata temu małe zakłady piwne miały w nim udział 7 proc.,
obecnie wynosi tylko 4 proc. - mówi Andrzej Olkowski, prezes
Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich.
Lwówek Śląski słynął z produkcji piwa warzonego na podstawie naturalnej
receptury sprzed 800 lat. Dzisiejszy browar stoi na miejscu pierwszego w
historii browaru, który powstał w XII w.
Książę Henryk I Brodaty nadał mieszczanom uprawnienia piwowarskie (czyli
tzw. urbarz piwny) w 1209 r. Taki zapis widnieje w Księdze Miejskiej
Wrocławia.
4 mln zł zaległości w akcyzie doprowadziło browar w Lwówku do
upadłości
90 proc. piwnego rynku należy w Polsce do trzech największych
producentów