Już 10 lipca 2027 r. zacznie obowiązywać ujednolicony limit dla transakcji gotówkowych w całej Unii Europejskiej. Płatności powyżej 10 tys. euro nie będzie można wykonać, kupując np. samochód w komisie. Dotyczy to również krajów, które nie używają wspólnej waluty.


W jednym kraju nie ma limitów, w innym gotówką nie zapłacisz np. powyżej 5 tys. euro. Takie były do tej pory realia, jeśli spojrzymy na regulacje prawne dotyczące ograniczeń w użyciu pieniądza gotówkowego w Unii Europejskiej. Z zestawienia przygotowanego przez francuski oddział Europejskiego Centrum Konsumenta wynika, że dotąd trudno było mówić o przewadze któregokolwiek z podejść.
Żadnych limitów w transakcjach w punktach handlowych nie przewidziano m.in. w Austrii, Estonii, Niemczech Finlandii. Najostrzejsze ograniczenia wprowadzono we Włoszech, gdzie granica to 1 tys. euro. W Polsce obowiązywał od dawna wyłącznie limit operacji gotówkowych w obrocie gospodarczym, pomiędzy przedsiębiorstwami. Wynosi on 15 tys. zł.
Zamiast procedur bezpieczeństwa będzie zakaz
10 lipca 2027 r. upływa termin zastosowania Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1624 z dnia 31 maja 2024 r. w sprawie zapobiegania wykorzystywaniu systemu finansowego do prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu. Wprowadza ono sztywny limit, powyżej którego transakcje gotówkowe będą zakazane. Wynosi on 10 tys. euro lub równowartość w walucie krajowej, dla krajów spoza strefy wspólnej waluty.
Przypomnijmy, że do tej pory duże transakcje gotówkowe znajdowały się „na widelcu”. Wcześniejsze podejście, uregulowane dyrektywą (UE) 2015/849, zakładało, że osoby prowadzące handel towarami stają się podmiotami zobowiązanymi do stosowania procedur bezpieczeństwa w przypadku dokonywania lub przyjmowania płatności gotówkowych powyżej 10 tys. euro. Jak wskazano we wprowadzeniu do nowego rozporządzenia, rozwiązanie to okazało się jednak nieskuteczne z powodu słabego zrozumienia i stosowania wymogów przez handlowców w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu, braku odpowiedniego nadzoru i bardzo ograniczonej liczby zgłaszanych podejrzanych transakcji do jednostek analityki finansowej.
Jakich sytuacji dotyczyć nie będzie limit 10 tys. euro?
Po pierwsze, limit nie obejmuje transakcji pomiędzy osobami fizycznymi. Wbrew pojawiającym się sensacyjnym doniesieniom, że „Unia zakazuje gotówki”, regulacja nie dotyka obszaru konsument-konsument. To wymaga jednak przypomnienia – jeśli działamy w ramach swoich obowiązków zawodowych (np. jako jednoosobowy przedsiębiorca), nie jesteśmy już konsumentem.
Po drugie, limitami nie zostaną objęte płatności i depozyty w instytucjach finansowych. Nadal będzie można wpłacać i wypłacać środki powyżej 10 tys. euro do banków, spółdzielczych kas i innych podmiotów z sektora finansowego. Ograniczenie nie ma zastosowania do płatności lub depozytów gotówkowych dokonywanych w fizycznych lokalach instytucji kredytowych, instytucji płatniczych oraz u dostawców pieniądza elektronicznego. Sens tego wyłączenia jest oczywisty. Jego brak oznaczałby dyskryminację korzystających z (legalnej przecież) formy pieniądza. Konieczne jest także umożliwienie przedsiębiorstwom bezpiecznego deponowania utargów z działalności na kontach bankowych.
Po trzecie, działanie limitu może zostać zawieszone ze względu na sytuacje nadzwyczajne. Jak wskazano w rozporządzeniu, „mogą wystąpić sytuacje, w których względy siły wyższej, jak na przykład w wyniku katastrof naturalnych, powodują powszechną utratę dostępu do mechanizmów płatności innych niż środki pieniężne. W takich przypadkach państwa członkowskie powinny mieć możliwość zawieszenia stosowania limitu dużych płatności gotówkowych. Takie zawieszenie jest środkiem nadzwyczajnym i powinno być stosowane wyłącznie w razie konieczności w reakcji na wyjątkowe, należycie uzasadnione sytuacje”.
Państwa członkowskie mogą narzucić ostrzejsze zasady
Kwota 10 tys. euro to górny unijny limit, ale państwa członkowskie mogą wprowadzać niższe progi dla transakcji gotówkowych. Rozporządzenie nie wskazuje też konkretnych kar za naruszenie tych zasad. Zobowiązuje natomiast każde państwo do samodzielnego określenia i egzekwowania sankcji.
W praktyce oznacza to, że każde państwo musi wprowadzić odpowiednie środki, w tym kary, wobec osób fizycznych i prawnych działających zawodowo, które naruszą przyjęty limit. Sankcje mają być dostosowane do wagi naruszenia i na tyle dotkliwe, by realnie zniechęcały do podobnych działań w przyszłości.






























































