Zaledwie jedna czwarta kierowców MPT wozi pasażerów. Reszta pozostaje w domu z powodu opieki na dziećmi lub obawy przed zakażeniem koronawirusem – wynika z informacji przekazanej PAP przez rzecznik ratusza Karolinę Gałecką.


"Obecnie czynną współpracę z Centralą Radio-Taxi (CRT) podejmuje średnio około 25-30 proc. ogółu kierowców współpracujących ze spółką MPT (kierowcy przyjmują zlecenia przekazane z CRT oraz obsługują miejsca postojowe MPT)" – poinformowała Gałecka.
Wyjaśniła, że wielu kierowców pozostaje w domach i nie wozi pasażerów, bo opiekuje się dziećmi. Ważnym czynnikiem jest również – wskazała rzecznik - obawa o zdrowie i życie swoje i najbliższych.
Zwróciła uwagę, że dodatkowo na niewielką "liczbę kierowców współpracujących z Centralą Radio-Taxi ma wpływ znaczące obniżenie zapotrzebowania na usług taksówkowe". Spadło ono o około 80 proc., a trend z dnia na dzień jest postępujący. W konsekwencji kierowcy mają małe możliwości uzyskania przychodów z tytułu prowadzonej działalności.
Wszyscy taksówkarze MPT zostali zobowiązani do przestrzegania zaleceń GIS dotyczących zasad higieny. Polecono im m.in. dezynfekcję wszystkich punktów stycznych z klientem, np. klamek i terminali płatniczych. Zarekomendowano stosowanie płatności kartą lub aplikacją.

W taksówce mogą jechać jednocześnie maksymalnie dwaj pasażerowie, żaden nie może siedzieć obok kierowcy. (PAP)
wnk/ aj/






























































