REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Weryfikacja kandydatów ICE. Rozmowa kwalifikacyjna trwa 6 minut?

2026-01-28 13:15
publikacja
2026-01-28 13:15

Rekrutacja do amerykańskiego Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) została uproszczona m.in. pod względem czasu trwania i wymagań dot. znajomości języków obcych. Amerykańska dziennikarka Laura Jedeed opisała własne doświadczenia z rekrutacji do ICE — jej rozmowa kwalifikacyjna trwała mniej niż 6 minut.

Weryfikacja kandydatów ICE. Rozmowa kwalifikacyjna trwa 6 minut?
Weryfikacja kandydatów ICE. Rozmowa kwalifikacyjna trwa 6 minut?
fot. Daniel Cole / /  Reuters / Forum

Jedna osoba znajduje się w stanie krytycznym po strzelaninie z udziałem funkcjonariuszy amerykańskiej straży granicznej Border Patrol w Arizonie — poinformowała we wtorek telewizja NBC News. Okoliczności incydentu nie są na razie znane. FBI przekazało, że prowadzi dochodzenie w sprawie ataku na funkcjonariusza.

Do zdarzenia doszło trzy dni po tym, jak agenci tej samej formacji zastrzelili w Minneapolis 37-letniego Alexa Prettiego, uczestnika protestu przeciwko działaniom służb imigracyjnych. Według wyjaśnień straży granicznej mężczyzna został postrzelony, aby zapobiec zagrożeniu dla życia innych funkcjonariuszy, jednak na dostępnych nagraniach z miejsca zdarzenia nie widać, by Pretti zamierzał do kogokolwiek strzelać.

Niespełna trzy tygodnie wcześniej, 7 stycznia, zastrzelona została 37-letnia Renee Good. Funkcjonariusze Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) twierdzili, że kobieta próbowała staranować ich samochodem, choć — podobnie jak w poprzednim przypadku — przedstawione dowody budzą wątpliwości. Według NBC w ciągu ostatniego kwartału federalne służby imigracyjne postrzeliły łącznie 12 osób.

ICE oraz Border Patrol są odrębnymi agencjami działającymi w ramach Ministerstwa Bezpieczeństwa Krajowego (DHS). W ramach trwającej „Operacji Metro Surge”, wymierzonej w migrantów przebywających w USA nielegalnie, obie formacje prowadzą wspólne działania. Administracja federalna skierowała do Minneapolis około 3 tys. agentów, z czego około 2 tys. stanowią funkcjonariusze ICE, a pozostali to agenci Border Patrol oraz CBP.

Minneapolis jest jednym z głównych tzw. miast sanktuariów, czyli tych, których władze przymykają oczy na obecność nielegalnych imigrantów i nie chcą współpracować ze służbami próbującymi ich deportować. W szczególności w Minnesocie jest największe w USA skupisko imigrantów z Somalii i obywateli USA pochodzenia somalijskiego.

ICE została utworzona w 2003 r. na mocy Ustawy o bezpieczeństwie wewnętrznym z 2002 r. Powołanie agencji miało na celu wzmocnienie bezpieczeństwa narodowego po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 r.

ICE jest główną jednostką śledczą Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA i powstała z połączenia Służby Celnej USA oraz Służby Imigracyjnej i Naturalizacyjnej. Zgodnie z informacjami podanymi 3 stycznia na stronie DHS liczba zatrudnionych tam osób wzrosła o 120 proc. z 10 tys. do 22 tys.

Od stycznia, aby dołączyć do grona ICE rekrutanci zobowiązani są do odbycia 47-dniowego kursu stacjonarnego, który obejmuje zajęcia z prawa imigracyjnego i obchodzenia się z bronią, a także testy sprawności fizycznej. Wcześniej kurs trwał 16 tygodni. - Szkolenie agentów ICE trwa teraz 47 dni. Dlaczego 47 dni? Bo Donald Trump jest 47. prezydentem - powiedział 11 stycznia w CNN senator USA Mark Warner. Również wymóg nauki języka hiszpańskiego, którym posługuje się większość imigrantów w USA został zniesiony.

Proces rekrutacji do ICE opisała amerykańska dziennikarka Laura Jedeed, która osobiście w nim uczestniczyła. Według opublikowanego 13 stycznia na stronie magazynu internetowego „Slate” artykułu dziennikarka uczestniczyła w sierpniu ub.r. w targach ICE w Teksasie, gdzie rekruterzy ogłaszali natychmiastowe oferty pracy dla funkcjonariuszy deportacyjnych.

Jedeed służyła w przeszłości w armii amerykańskiej, w tym dwukrotnie w Afganistanie w 82. Dywizji Powietrznodesantowej, po czym pracowała jako analityk cywilny. Jak opisywała, po umówieniu się na spotkanie z rekruterem, jej rozmowa kwalifikacyjna do ICE trwała mniej niż 6 minut i składała się jedynie z podstawowych pytań o dane osobowe, doświadczenie wojskowe lub w organach ścigania oraz powody odejścia ze służby zbrojnej. O dalszych krokach miała zostać poinformowana mailowo.

Zgodnie z relacją dziennikarki, przed wyjściem z wydarzenia została ona poinformowana przez innego funkcjonariusza ds. deportacji, że prawdopodobnie „nie od razu wyjdzie na ulicę”. Po tym, gdy odpowiedziała, że wolałaby pracę przy biurku, funkcjonariusz miał jej powiedzieć, że „celem jest wysłanie jak największej liczby funkcjonariuszy i broni do terenów objętych akcją”.

Jedeed dostała we wrześniu maila informującego o złożeniu „wstępnej oferty” i nakazującego jej zalogowanie się na rządowy portal z ofertami pracy oraz wypełnienie kilku załączonych formularzy. W dokumentach poproszono o podanie informacji o prawie jazdy, ewentualnych wcześniejszych wyrokach skazujących za przemoc domową oraz o zgodę na przeprowadzenie kontroli przeszłości.

Dziennikarka zadeklarowała, że nie wykonała żadnego z wymaganych kroków, jednak - jak twierdziła - trzy tygodnie później otrzymała kolejnego maila z podziękowaniami za podjęcie kroków i prośbą o umówienie się na test narkotykowy. Miała go wykonać, choć jak przyznała około 6 dni przed wykonaniem testu zażyła marihuanę.

- Dziewięć dni później niecierpliwość wzięła górę. Po raz pierwszy zalogowałam się na USAJobs i sprawdziłam swoją aplikację, żeby sprawdzić, czy mój test na obecność narkotyków został zaakceptowany. To, co zobaczyłam, było tak nieprawdopodobne, tak niemożliwe, że początkowo nie rozumiałam, co widzę – napisała.

Status rekrutacyjny dziennikarki mimo tego, że nie przedstawiła wymaganych dokumentów miał widnieć jako „Wprowadzona na służbę”. Jedeed poinformowała, że odrzuciła ofertę pracy przyznając, że jej sytuacja mogła być spowodowana błędem technicznym, ale jednocześnie sugerując, że rekrutacja do ICE jest nieszczelna.

DHS zaprzeczyło słowom dziennikarki 14 stycznia na portalu X, nazywając jej relację leniwym kłamstwem. „Tej osobie nigdy nie zaproponowano pracy w ICE” - czytamy. Autorka w odpowiedzi na to udostępniła nagranie ukazujące ofertę pracy i datę jej wdrożenia.

Agenci ICE mogą zatrzymywać i aresztować osoby, które podejrzewają o nielegalny pobyt w USA.

Według analizy „The New York Times” na podstawie danych federalnych od 20 stycznia ub.r. do 20 stycznia br. administracja Trumpa deportowała ok. 230 tys. osób aresztowanych w kraju i kolejne 270 tys. na granicy.

Również 20 stycznia br. funkcjonariusze ICE zatrzymali pięcioletniego chłopca w mieście Minnesota. Przedszkolak w momencie zatrzymania miał przebywać razem ze swoim ojcem. W odpowiedzi na liczne zarzuty opinii publicznej ministerstwo bezpieczeństwa krajowego (DHS) odpowiedziało na portalu X, że dziecko nie było celem ataku i „zostało porzucone”, a operacja była skierowana przeciwko jego ojcu.

Agenci ICE nie mogą aresztować obywateli USA, z wyjątkiem sytuacji, kiedy ta osoba przeszkadza w aresztowaniu innej lub atakuje funkcjonariusza. Jednak według fundacji ProPublica w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy drugiej kadencji Trumpa jako prezydenta USA, agencji imigracyjni zatrzymali 170 obywateli USA, w tym 20 dzieci. Amerykanie mieli być podejrzani o bycie nieudokumentowani imigrantami.

Jednak największe kontrowersje budzi możliwość użycia siły przez ICE. Chris Slobogin, dyrektor programu prawa karnego na Wydziale Prawa Uniwersytetu Vanderbilt powiedział w poniedziałek BBC, że zgodnie z konstytucją USA organy ścigania „mogą użyć siły śmiercionośnej tylko wtedy, gdy dana osoba stwarza potencjalne zagrożenie dla siebie lub innych osób, lub dopuściła się przestępstwa z użyciem przemocy”.

Również w Minneapolis w trakcie interwencji policji w maju 2020 r. zmarł George Floyd, którego śmierć stała się powodem wielkich demonstracji ruchu Black Lives Matter.

Według badania Reuters i Ipsos przeprowadzonego 23-25 stycznia 53 proc. Amerykanów odpowiedziało, że nie popiera działań prezydenta Donalda Trumpa w sprawie migracji. Przeciwnego zdania jest 39 proc. ankietowanych. (PAP)

wm/ bst/ jpn/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kodano szturmuje Europę. Polska firma optyczna rośnie jak szalona, inwestuje w AI i rozważa przejęcia
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
peluquero
w przypadku interwencji ajs wystarczy odpalić silnik wyłączony wcześniej na komendę czyli tzw prośbę, czy też w nieprzymuszonym czynie, i może być to zinterpretowane jako próba staranowania, ponieważ agenci najczęściej otaczają i przemieszczają się wokół auta w różnych konfiguracjach ;)

no ale czego się spodziewać po kraju
w przypadku interwencji ajs wystarczy odpalić silnik wyłączony wcześniej na komendę czyli tzw prośbę, czy też w nieprzymuszonym czynie, i może być to zinterpretowane jako próba staranowania, ponieważ agenci najczęściej otaczają i przemieszczają się wokół auta w różnych konfiguracjach ;)

no ale czego się spodziewać po kraju w którym w tworzeniu wielu czołowych agencji uczestniczyli prominentni naziści :)
deagle
starczy dwa słowa wymienić i będzie ajs: The Sturmabteilung (SA), or Nazi Brownshirts, had minimal formal hiring requirements focused on attracting volunteers for paramilitary intimidation. They primarily recruited young men aged 18-35, often from working-class or unemployed backgrounds, ex-soldiers, and even former Communists, emphasizing starczy dwa słowa wymienić i będzie ajs: The Sturmabteilung (SA), or Nazi Brownshirts, had minimal formal hiring requirements focused on attracting volunteers for paramilitary intimidation. They primarily recruited young men aged 18-35, often from working-class or unemployed backgrounds, ex-soldiers, and even former Communists, emphasizing willingness to use violence against political rivals like Jews and leftists
samsza
Mogła zacząć od tego, że identyfikuje się jako kot, rozmowa trwałaby krócej.
kartel
Również 20 stycznia br. funkcjonariusze ICE zatrzymali pięcioletniego chłopca w mieście Minnesota. Przedszkolak w momencie zatrzymania miał przebywać razem ze swoim ojcem. W odpowiedzi na liczne zarzuty opinii publicznej ministerstwo bezpieczeństwa krajowego (DHS) odpowiedziało na portalu X, że dziecko nie było celem ataku i „zostało Również 20 stycznia br. funkcjonariusze ICE zatrzymali pięcioletniego chłopca w mieście Minnesota. Przedszkolak w momencie zatrzymania miał przebywać razem ze swoim ojcem. W odpowiedzi na liczne zarzuty opinii publicznej ministerstwo bezpieczeństwa krajowego (DHS) odpowiedziało na portalu X, że dziecko nie było celem ataku i „zostało porzucone”, a operacja była skierowana przeciwko jego ojcu. - To oburzające. powinni zostawić pięciolatka na pastwę losu na ulicy a nie 'zatrzymywać'
kartel
Ten bohater który zmarł zachowywał sie agresywnie i została wobec niego użyta siła. Przeciez nie musiał atakować policjantów i stawiać oporu. W Polsce za pierwszego tuska policjant skopał leżącego na ziemi przechodnia który NIE STAWIAŁ OPORU.
abcx
"Ten bohater który zmarł " - dostał kulkę w plecy potem jak już został rozbrojony tak na wszelki wypadek żeby już więcej nie rozrabiał...
abcx
A o czym tu gadać, potrafisz strzelić do człowieka - odpowiedź TAK - to przyjęty... ;)

Powiązane: ICE na wojnie z imigracją

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki