REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Masz mniej niż 60 tys. zł? Kupisz w salonie tylko jedno auto

Marcin Kaźmierczak2026-01-26 10:45redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-01-26 10:45

Choć przed trzema laty nowym autem z salonu można było wyjechać mając do dyspozycji nieco ponad 50 tys. zł, obecnie poniżej 60 tys. zł wyceniany jest jeden model i to w wyprzedaży rocznika. Sprawdziliśmy, ile co najmniej trzeba odłożyć, by kupić w Polsce nowe auto z salonu.

Masz mniej niż 60 tys. zł? Kupisz w salonie tylko jedno auto
Masz mniej niż 60 tys. zł? Kupisz w salonie tylko jedno auto
fot. Kryuchka Yaroslav / / Shutterstock

Przed rokiem za co najmniej 60 tys. zł, ale mniej niż 70 tys. zł, można było kupić siedem modeli. Obecnie jest to możliwe, ale jedynie, jeśli weźmiemy pod uwagę trwające wyprzedaże rocznika.

Mniej niż wspomniane na początku 60 tys. zł kosztuje obecnie jedynie Fiat Pandina. W tej cenie otrzymamy auto z najuboższą wersją wyposażenia i 1-litrowym silnikiem o mocy 70 KM.

Za mniej niż 70 tys. zł można wyjechać autem również z salonu Toyoty. Najtańszy i jednocześnie najmniejszy japoński model – Aygo X – kosztuje obecnie 63 900 zł zamiast standardowych 71 900 zł.

Ceny najtańszych modeli aut poszczególnych marek

Marka

Model

Cena najtańszej wersji

[w zł]

Toyota

Aygo X

63 900

Skoda

Fabia

73 150

Kia

Picanto

68 500

Volkswagen

Polo

72 290

Dacia

Sandero

63 900

Hyundai

i10

69 300

Renault

Clio

84 400

MG

3

67 000

Audi

A1 Sportback

113 200

Suzuki

Swift

69 900

Cupra

Leon

126 300

Lexus

LBX

133 800

Volvo

XC40

176 900

Mercedes-Benz

Klasa A

183 200

Omoda

5

115 500

Ford

Puma

86 900

BMW

Seria 1

131 500

BAIC

3

74 900

Nissan

Juke

94 900

Honda

Jazz Crosstar

99 900

Fiat

Pandina

58 600

Mitsubishi

Colt

71 990

Źródło: Bankier.pl (na podstawie cenników producentów w 26.01.2026)

Innymi niewielkimi autami, które podczas obecnych akcji promocyjnych są dostępne za mniej niż 70 tys. zł są: Kia Picanto, Suzuki Swift i Hyundai I10. Na nieco większe samochody, choć nie przesadnie duże, można liczyć w salonach Dacii i MG, gdzie poniżej 70 tys. kosztują modele: Sandero i MG 3.

W ostatnim czasie z grona marek, które oferują swoje najtańsze auta w Polsce za mniej niż 70 tys. zł wypadły: Mitsubishi i Toyota. Mitsubishi wycofało z oferty najtańszy dotąd model Spacestar, a Ford nie produkuje już Fiesty. Za najtańsze Mitsubishi Colt trzeba zapłacić 71 990 zł a za Forda Pumę 86 500 zł.

Mając do wydania więcej niż 70 tys., ale mniej niż 80 tys. zł, otworem będą stały przed nami drzwi w salonach: Skody, Volkswagena a także chińskiej marki BAIC.

Bez 100 tys. zł, patrząc tylko na dwudziestu najpopularniejszych producentów aut w Polsce, nie ma co wybierać się do salonów Audi, Cupry, Lexusa, Volvo, Mercedesa, BMW i chińskiej Omody i Jaecoo.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
sweetacid1313
Już, już było tak blisko, żeby złamać ten monopol teutoński, ale VON DER Fuehreyen stanęła na wysokości zadania i mamy pozamiatane.
djnsd
Auta są koszmarnie drogie. Na szczęście popyt hamuje i ceny spadają.
zoomek
Laguna 2 zwana królową lawet w maju ubiegłego roku. 4 koła dałem - kupa kasy. Auto miało wtedy zaledwie 23 lata, prawie nówka - c'nie? Klima działa - kocham. Zrobiłem z 8 tys i jest ok. Za oszczędzone pieniądze nabywam kruszce i na razie jest spoczusiowo. Wyjątkowo wygodne czasy mamy - stary strucel w dobrym stanie i jedziesz Laguna 2 zwana królową lawet w maju ubiegłego roku. 4 koła dałem - kupa kasy. Auto miało wtedy zaledwie 23 lata, prawie nówka - c'nie? Klima działa - kocham. Zrobiłem z 8 tys i jest ok. Za oszczędzone pieniądze nabywam kruszce i na razie jest spoczusiowo. Wyjątkowo wygodne czasy mamy - stary strucel w dobrym stanie i jedziesz wygodniej niż kiedyś król karocą gdzie na gościńcach łeb urywało.
To jest takie fajne że można coś niezłego tanio kupić i działa. Super czasy pod tym względem jak ktoś niema parcia na szpan.
Jak coś poważnego padnie to do huty i następne. Żyć nie umierać!
marianpazdzioch
Za rosyjskiej okupacji zwanej PRL-em auta mieli tylko partyjniacy oraz ci, którzy odczekali w kolejce ileś lat. Ale generalnie ludzi nie było na nie nawet stać. Dziś za 10 bylejakich pensji kupujesz nowe auto z salonu.
bt5
Moj stary miał co rusz inne auto, kupował do remontu od instytucji , remontował, pojezdzilismy , sprzedawał i kolejne. Trochę te auta były prymitywne jak na dziś ale wówczas taka Nysa to był taki jakby van. I jeszcze woził orkiestry na wesela. Wszyscy moi wujkowie mieli auta tez co prawda nie nowe. A kompletnie nikt nie był w parti.Moj stary miał co rusz inne auto, kupował do remontu od instytucji , remontował, pojezdzilismy , sprzedawał i kolejne. Trochę te auta były prymitywne jak na dziś ale wówczas taka Nysa to był taki jakby van. I jeszcze woził orkiestry na wesela. Wszyscy moi wujkowie mieli auta tez co prawda nie nowe. A kompletnie nikt nie był w parti. Tylko kompletna żulia nie miała auta. W piwnicy mielismy tez cały skład beczek z benzyna której podobni nie była a była. Obecnie byle jak pensja to 3500 zł x 10 = 35.000 zł i nie kupisz za to zadnego auta z salonu. Obecnie utrzymanie auta to koszmar cenowy jescze 10 lat temu miałem 4 auta i kosztowało to grosze. Dziś drogo się zrobiło i mam 1- o.
wizytator
Fajnie że tabelka posortowana cenowo. "Profi"!
bha
Ciekawe ile % ludzi? po tych blisko już 4 Dekadach Naszego krajowego ponoć tak od dawna Dynamicznego Rozwoju Gospodarczego i PKB krajowego ma u Nas nawet to owe 60 tyś oszczędności na ten 1 dostępny dla nich jeszcze odłożone z pracy swojej w ogromie różnych przecież wykonywanych zawodów???.Bardzo to Ciekawe
zoomek
A po co Ci nowe jak fajne i całkiem sprawne za kilka koła kupisz. Za oszczędzone kupujesz kruszce. I potem nie biadolisz w komentarzach.
"Moszna"?
"Jeszcze jak".

Powiązane: Ceny aut

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki