REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zabezpieczanie kontraktów: Sposoby obniżenia kary umownej

2005-08-01 07:32
publikacja
2005-08-01 07:32

Można zastrzec w umowie, że naprawie nie szkody wynikłej z niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy (kary umownej). Zastrzeganie kar umownych jest wygodnym sposobem zabezpieczenia interesów wierzyciela. Kara umowna należy się bowiem bez względu na wysokość faktycznie poniesionej szkody. Często zastrzegane kary umowne są bardzo wysokie. Dla wielu firm konieczność ich zapłaty oznacza poważne problemy finansowe. Istnieją jednak możliwości zmniejszenia wysokości kary umownej.

Zmniejszenie wysokości kary umownej

Zasadą jest, że kara umowna należy się wierzycielowi bez względu na to, czy rzeczywiście poniósł on szkodę. Może on jej żądać w takiej wysokości, jaka została zastrzeżona w umowie.

Wyjątkowo można jednak zmniejszyć wysokość kary umownej. Inicjatywa w tym zakresie należy do dłużnika. Pozwany o zapłatę kar umownych, może żądać ich obniżenia, jeśli wykaże, że zachodzi jedna z dwóch okoliczności:

    a) zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane,

    b) kara umowna jest rażąco wygórowana.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że obniżenie wysokości kar umownych jest wyjątkiem, a nie regułą. Poza tym sądy rozróżniają przypadki, gdy karę umowną zastrzeżono za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy, od sytuacji, gdy karę umowną zastrzeżono za samo opóźnienie w wykonaniu zobowiązania, np. oddania wybudowanego obiektu. W tym ostatnim przypadku o redukcję kary umownej jest znacznie trudniej. Przekonała się o tym spółka akcyjna "M", która jako wykonawca miała postawić magazyn dla spółki z o.o. "A".

Obiekt oddano po terminie - trzeba płacić karę za zwłokę

W umowie pomiędzy wykonawcą - spółką akcyjną "M" a zamawiającym - spółką z o.o. "A" postanowiono, że zamawiający będzie płacił należności na podstawie faktur częściowych w terminach 14 dniowych, a ewentualna zwłoka w zapłacie stanowić będzie podstawę do ograniczenia zakresu robót i przesunięcia terminu ich wykonania bez ujemnych skutków z tym związanych. Z kolei wykonawca zobowiązał się zapłacić kary umowne w razie zwłoki w wykonaniu umowy w wysokości 0,2% sumy należności za każdy dzień, nie więcej jednak niż 5% sumy wynagrodzenia.

Magazyn został oddany 76 dni po terminie. Wywiązał się spór o kary umowne. Sądy uznały, że nieterminowe wykonanie umowy można jedynie w części uznać za usprawiedliwione: w wymiarze 10 dni z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych i w wymiarze 21 dni z powodu opóźnienia przez zamawiającego w zapłacie kilku wystawionych faktur. Za pozostałe 45 dni wykonawca musiał zapłacić.

Kolejne sądy rozpatrujące sprawę i oceniające przyczyny niewykonania umowy w terminie uznały, że wykonawcę obciążają następujące okoliczności:

  • całkowite uzależnienie od środków finansowych inwestora,

  • całkowite uzależnienie się wykonawcy od podwykonawców,

  • nieterminowe zawieranie umów z podwykonawcami,

  • nienależyta koordynacja przez wykonawcę prac zleconych podwykonawcom.

Sprawa trafiła w końcu do Sądu Najwyższego. Ten w wyroku z dnia 15 listopada 2002 r., sygn. akt V CKN 1357/2000 uznał, że kontrahent, który w przedstawionych okolicznościach dopuścił się zwłoki w wykonaniu umowy, ponosi w zupełności skutki przyjętego obowiązku w zakresie kar umownych. Kary zastrzeżono bowiem właśnie za nieterminowe oddanie obiektu. Można by ją zmniejszyć ewentualnie na tej podstawie, że kara umowna w danym przypadku jest "nadmiernie wygórowana". Sąd Najwyższy przyjął jednak, że tak nie jest w rozważanym przypadku, skoro dzienne opóźnienie obwarowane zostało karą równą 0,2% wynagrodzenia - nie wyższą łącznie niż 5% tego wynagrodzenia.

Kary "rażąco wygórowane"

Karę umowną można zmniejszyć również wtedy, gdy jest ona "rażąco wygórowana". Żaden przepis nie precyzuje, co ten termin oznacza. Trzeba się więc odwołać do orzecznictwa.

Czy za jednodniowe opóźnienie w wydaniu kilku samochodów można żądać zapłaty ponad 330 tys. zł kary umownej? Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 28 czerwca 2001 r., sygn. akt I ACa 295/01 uznał, że to zbyt wiele i karę umowną obniżył o 80%, do 67 tys. zł. W tej sprawie chodziło o nieterminowe wydanie wydzierżawionych pojazdów. Zgodnie z umową miesięczny czynsz dzierżawy 7 pojazdów (karetek) wynosił ponad 33 tys. zł miesięcznie. Za ich nieterminowe przekazanie zastrzeżono jednorazową karę umowną w wysokości dziesięciokrotnego czynszu dzierżawy, czyli ponad 330 tys. zł. Cztery pojazdy wydano z jednodniowym opóźnieniem. Sąd uznał, że w takich okolicznościach żądanie zapłaty kilkuset tysięcy złotych kary umownej jest wygórowane. Sąd przyjął, że rzeczywiście poniesiona szkoda wyniosła ok. 8 tys. zł. Obowiązuje jednak zasada, że strona obciążona karą umowną nie może żądać takiej redukcji kary, by pokrywała ona jedynie wartość szkody poniesionej przez kontrahenta. Art. 484 § 1 K.c. wyraźnie przewiduje, że wysokość kary umownej nie zależy od wysokości poniesionej szkody. Biorąc jednak pod uwagę, że opóźnienie w wydaniu samochodów było nieznaczne (tylko 1 dzień), szkoda w porównaniu z karą umowną niewielka, sąd w tym przypadku zredukował karę umowną o 80%, czyli do kwoty ponad 67 tys. zł.

O tym, czy w danym wypadku można mówić o karze umownej rażąco wygórowanej, nie może sama przez się decydować jej wysokość przyjęta procentowo w określonym akcie prawnym, lecz przede wszystkim stosunek, w jakim do siebie pozostają dochodzona kara umowna i spełnione z opóźnieniem świadczenie dłużnika. W sytuacji, gdy kara umowna równa się, bądź zbliżona jest do wysokości wykonanego z opóźnieniem zobowiązania, w związku z którym ją zastrzeżono, można ją uważać za rażąco wygórowaną w rozumieniu art. 484 § 2 K.c. - uznał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 maja 1980 r., sygn. akt I CR 229/80.

Okoliczności pozwalające uniknąć płacenia kar

Kar umownych związanych z nieterminowym oddaniem obiektu budowlanego dotyczył wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2004 r., sygn. akt IV CK 522/03. Nie ulegało wątpliwości, że budynek oddano po terminie. Problem dotyczył kwestii przyczynienia się zamawiającego do nieterminowego oddania obiektu przez wykonawcę. Sąd Najwyższy uznał, że określone zachowanie się zamawiającego mogłoby być oceniane jako okoliczność w ogóle eliminująca powstanie roszczenia o zapłatę kary umownej. Kara umowna należy się wierzycielowi tylko wtedy, gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które ponosi odpowiedzialność dłużnik (art. 471 K.c.). Określone zachowanie się wierzyciela mogłoby powodować zatem taki stan rzeczy, który wykluczałby możliwość przypisania odpowiedzialności dłużnikowi, np. z racji eliminacji jego opóźnienia w oddaniu obiektu. W ocenie konkretnych okoliczności trzeba jednak być bardzo ostrożnym. Sąd Najwyższy zarzucił np. Sądowi Apelacyjnemu, że ten automatycznie przyjął, iż skoro zamawiający opóźnił się o 15 dni z oddaniem wykonawcy placu budowy, to za ten okres kara umowna się nie należy. Sąd Najwyższy stwierdził, że należy najpierw sprawdzić, czy miało to wpływ na terminowość zakończenia prac budowlanych. Tak być mogło, ale nie musiało. Przyjmując plac budowy po terminie wykonawca może poczynić zastrzeżenia co do końcowego terminu wykonania umowy. Na wysokość kar umownych mogą mieć też wpływ nieścisłości w projekcie lub niepełność dokumentacji technicznej wydanej wykonawcy lub doręczenie mu jej po terminie. Tego typu zastrzeżenia wykonawca we własnym interesie powinien jednak zgłaszać w momencie podpisywania umowy, do której dokumentacja techniczna była załączona lub w momencie odbioru dokumentacji.

Podstawa prawna: art. 483-484 ustawy z dnia 23.04.1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zm.).

autor: Andrzej Janowski
Gazeta Podatkowa Nr 163 z dnia 2005-08-01

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki