Szał wokół sztucznej inteligencji napędza wyceny w USA, a eksperci i inwestorzy czekają na historyczną falę potężnych debiutów giełdowych. Optymistycznym prognozom dla Wall Street towarzyszą jednak alarmujące doniesienia z rynku surowców. Oficjalne dane o zapasach ropy mogą wprowadzać w błąd, a braki oleju napędowego uderzą w Zachód już w ciągu najbliższych tygodni.


Dan Ives: Trzy filary czwartej rewolucji przemysłowej
Wycena spółki Anthropic po najnowszej rundzie finansowania zbliża się do 1 biliona dolarów, jednak Dan Ives, analityk Wedbush Securities, twierdzi, że to zaledwie początek.
– Po raz pierwszy od 30 lat USA wyprzedziły Chiny pod względem technologicznym – powiedział Dan Ives w telewizji CNBC.
Według niego na uwagę inwestorów zasługuje nie tylko Anthropic, ale również firmy zajmujące się danymi, takie jak Snowflake, Datadog czy InnoData.
– Naszym zdaniem druga, trzecia i czwarta pochodna, co widzieliśmy w tym tygodniu na przykładzie firm Snowflake i Dell, wyraźnie pokazuje, dokąd trafiają teraz wydatki – dodał Dan Ives.
Analityk prognozuje, że indeks Nasdaq Composite osiągnie próg 30 000 punktów w 2027 roku. Oznaczałoby to nieco ponad 11-procentowy wzrost w porównaniu z obecnym poziomem. Zdaniem eksperta czeka nas historyczny okres na Wall Street, kiedy to organizowane będą mega-IPO takich firm jak SpaceX, Anthropic i OpenAI.
– Są one w istocie trzema filarami czwartej rewolucji przemysłowej – stwierdził analityk.
Rynek akcji przypomina obecnie jego zdaniem nie rok 1999, lecz 1997.
Goldman Sachs: Wzrost zysków oznacza wzrost rynku akcji
Stratedzy banku inwestycyjnego Goldman Sachs podnieśli prognozę dla indeksu S&P 500 na ten rok. Obecnie spodziewają się 17-procentowego wzrostu głównego amerykańskiego indeksu akcji w całym roku, do 8000 punktów. Ich wcześniejsza prognoza była skromniejsza i wynosiła 7600 punktów.
– Dalszy wzrost zysków spółek powinien prowadzić do dalszego wzrostu rynku akcji – twierdzą stratedzy. – Wyższa prognoza dla indeksu odzwierciedla rosnące oczekiwania dotyczące zysków firm z S&P 500 po wyjątkowo silnym sezonie publikacji wyników za pierwszy kwartał.
Nowa prognoza oznacza, że indeks, w porównaniu z czwartkową ceną zamknięcia może wzrosnąć jeszcze o 5,8%. Stratedzy spodziewają się, że zysk na akcję spółek z indeksu w 2026 roku wyniesie 340 USD, czyli o 24% więcej niż rok temu. W 2027 roku wskaźnik ten wzrośnie o kolejne 13%. Jednak relatywne wyceny akcji spółek nie powinny rosnąć.
– Połączenie spowalniającego wzrostu zysków i utrzymującej się niepewności co do przyszłości sztucznej inteligencji oraz sytuacji makroekonomicznej powinno zapobiec gwałtownemu wzrostowi wycen – uważają stratedzy Goldman Sachs. – Nastroje wokół sztucznej inteligencji i stóp procentowych stwarzają ryzyko w obu kierunkach.
Mohamed El-Erian: Niezwykłe wyzwania dla zarządzających portfelami
Mohamed El-Erian, główny doradca ekonomiczny w Allianz, zwraca uwagę na znikającą premię za ryzyko z inwestycji w akcje w porównaniu z obligacjami.
– Różnica między stopą zwrotu z rynku akcji a rentownością obligacji się zmniejszyła – zacytował Mohamed El-Erian nagłówek z dziennika „Wall Street Journal”.
Chodzi o to, że zmniejszyła się różnica między stosunkiem zysków spółek tworzących indeks S&P 500 do ich kapitalizacji rynkowej a rentownością 10-letnich obligacji skarbowych USA. Wskaźnik ten utrzymuje się ostatnio na poziomie zaledwie nieco powyżej zera.
Oznacza to, że przybliżony potencjalny zwrot z akcji niewiele różni się od zwrotu z niezwykle bezpiecznej inwestycji, jaką są amerykańskie obligacje skarbowe. Główną przyczyną jest spadek cen obligacji wywołany obawami przed inflacją, co podniosło rentowności obligacji na całym świecie.
Inwestujesz na rynkach zagranicznych? Odbierz 250 EUR na prowizje!
Jeśli szukasz geograficznej dywersyfikacji i bezpośredniego dostępu do światowych giełd, sprawdź ofertę Saxo Banku. To stabilny duński bank inwestycyjny oferujący dostęp do ponad 70 tysięcy instrumentów. Dlaczego warto rozważyć tu rachunek?
Bonus na start: Zakładając konto z linku na Bankier.pl, otrzymujesz równowartość 250 EUR do wykorzystania na prowizje za transakcje za transakcje na akcjach, ETF-ach i obligacjach przez pierwsze 90 dni.
Maksymalne bezpieczeństwo: Twoje niezainwestowane środki chroni duńska jurysdykcja do 100 tys. EUR. Bank posiada państwowy status SIFI (instytucja ważna systemowo).
Niskie koszty: Handel na giełdach w USA to prowizja zaledwie 0,08% (min. 1 USD). Broker nie pobiera opłat za przechowywanie aktywów ani za brak aktywności.
Wygodne podatki: Otrzymasz raport pomocny w rozliczeniu z polskim fiskusem oraz formularz W8-BEN (niższy podatek od amerykańskich dywidend).
Rachunek w Saxo Banku w promocji założysz na tej stronie »
Informacja: Publikacja ma charakter afiliacyjny. Jeśli skorzystasz z oferty Saxo Banku, możemy otrzymać wynagrodzenie.
– Nie ma jednej oczywistej odpowiedzi na pytanie, co w tej sytuacji powinni zrobić inwestorzy. To najlepiej pokazuje, przed jakimi nietypowymi wyzwaniami stają dziś zarządzający portfelami ze względu na zachowanie fundamentów budowy portfela – a konkretnie zmieniające się oczekiwania dotyczące stóp zwrotu, zmienności oraz wzajemnych korelacji – twierdzi ekonomista.
Jeff Currie: W lipcu problem z paliwami pojawi się w USA
Jeff Currie, mieszkający w Singapurze główny strateg ds. energii w Carlyle, ostrzega, że sytuacja, którą obserwuje na miejscu, wkrótce powtórzy się w Europie i USA. Jego zdaniem oficjalne dane o zapasach wprowadzają w błąd – część ropy musi bowiem na stałe pozostać w zbiornikach, aby zapewnić techniczne minimum niezbędne do funkcjonowania infrastruktury.
– Obserwowaliśmy gwałtowny wzrost cen produktów naftowych. Paliwo lotnicze wprawdzie potaniało, ale teraz na pierwszym planie jest diesel. Problemy w Singapurze wcale nie zniknęły, a przesunęły się jedynie z paliwa lotniczego na diesel – mówi Jeff Curie.
Europa prawdopodobnie wkrótce zderzy się z problemami o podobnym charakterze, po okresie względnego spokoju, który potrwa jeszcze około miesiąca.
– Wszystkie te zapasy, które są wykorzystywane w USA, z amerykańskiej strategicznej rezerwy ropy, są eksportowane do Europy, więc Europejczycy uważają, że nie mają problemów, ponieważ otrzymują ropę importowaną z USA, ale to nie może trwać wiecznie – mówi Jeff Currie.
Samym Stanom Zjednoczonym również nie uda się uniknąć problemów.
– W lipcu stanie się to problemem dla USA – prognozuje Jeff Currie.
Szef Chevronu: Zapasy ropy się kurczą
Podobnego zdania jak Jeff Currie jest Mike Wirth, szef największego amerykańskiego koncernu naftowego Chevron. Według niego wywołany wojną w Iranie brak równowagi na rynku udawało się dotychczas częściowo łagodzić dzięki zapasom. Jednak te zapasy się kurczą.
– Bufory i poduszki bezpieczeństwa są stale wyczerpywane, a zdolność rynku do zamortyzowania tych zakłóceń jest znacznie mniejsza niż na początku – powiedział Mike Wirth podczas konferencji zorganizowanej przez bank inwestycyjny Bernstein.
Sytuacja ta powinna znaleźć odzwierciedlenia także w dynamice cen ropy.
– W ciągu najbliższych kilku tygodni prawdopodobnie zobaczymy, jak ta presja w większym stopniu przekłada się na ceny kontraktów fizycznych na ropę. Spodziewałbym się większego wzrostu cen w czerwcu, a tym bardziej w lipcu – twierdzi szef Chevronu.
UBS: Wysokie ceny srebra tłumią popyt
Cena srebra, która w ubiegłym roku wzrosła niemal dwuipółkrotnie, zaczyna negatywnie odbijać się na popycie pozainwestycyjnym, co otwiera drogę do dalszych spadków notowań.
– Słabnięcie popytu będzie się utrzymywać tak długo, jak długo ceny pozostaną na obecnym poziomie – uważają analitycy szwajcarskiego banku UBS.
Złoto, jak wskazują eksperci, nie wykazuje tak dużej wrażliwości.
– W przeciwieństwie do złota, które jest wspierane popytem banków centralnych, srebru brakuje tego strategicznego fundamentu i nie znajduje się ono w oficjalnych rezerwach sektora. Z tego powodu srebro znacznie mocniej reaguje na zmiany w inwestycjach prywatnych oraz popycie przemysłowym i będzie pozostawać w tyle za złotem – uważają analitycy.
Zdaniem UBS obecne argumenty przemawiające za srebrem nie uzasadniają tak dużej zmienności kursu, co czyni ten metal mało atrakcyjną pozycją w portfelu.





























































